A.: Praca

Rozpoczęłam kolejna n aprzestrzeni ostatni lat nowennę. Nie wszystkie skończyłam. Ostatnie dwie (tegoroczne udało mi sie ukończyć) na efekty pierwszej czekam i musze przyznac ,żę nic się nie dzieje. Modle sie do dziś , żebram i płaczę nie daję rade ale narazie nic. Natomiast druga rozpoczełam 15 sierpnia prosząć o prace. wysyłałam po dwie oferty dziennie , ale przez dwa miesiące i dziesiątki i setki wysłanyhc była cisza. Pod koniec częsci błagalnej chyba około 20-21 dnia oddzwoniono do mnie . dostałam pracę.Nie jest to może praca marzeń , a i ludzie choć mili to tacy troche nawet kpiący z kościoła itd. Praca jednakże jest. Jestem wdzięczna ,że ją mam , gdyz po ogromnej ilości wysłanych odpowiedziach na oferty była głucha bardzo głucha cisza i beznadzieja. Dziekuje Matce Bożej Królowej różańca za pracę. Wiem ,że ten opis wydarzeń nie jest fajerwerkowy,ale to włąśnie stało sie zwyczajnie bez znaków , bez szczególnych wydarzeń,w środku beznadzieji mojej. Pozdrawiam.

Obejrzyj

nowy numer 48

"Królowej Różańca

Świętego"

>