Mikołaj: Stracona przyjaźń

Nowenna Pompejańska zakończona. Cóż.. Jak na razie intencja nie została spełniona. I pewnie ładnie by było napisać, że mimo to pozostaje ufny, uważam, że ta nowenna i tak mi dużo dała. W sumie to faktycznie tak też jest, ale.. naprawdę nie jest łatwo wierzyć w jej spełnienie gdy mija kolejna godzina, dzień, a zamiast lepiej, to jest nawet gorzej.. a przynajmniej inaczej, ale bardziej negatywnie inaczej. No, ale cóż.. Ona raczej na pewno by nie kłamała. Hmm.. mój główny wniosek jest taki, że nawet jeśli różaniec nie pomoże rozwiązać problemu, to pomoże przez niego przejść. Nieraz gdy byłem zdruzgotany, chwytałem za paciorki i leciałem.. Zwiastowanie, Nawiedzenie, Narodziny… Choć nie rozumiem w jaki sposób, ale i tak wierzę, że może jakoś można to naprawić. A na koniec cytacik.. chyba najlepiej wyrazi jedną z głównych myśli: „O, gdyby cały świat wiedział jak jesteś dobra, jaką masz litość nad cierpiącymi, wszystkie stworzenia uciekałyby się do Ciebie.”

Potrzebujesz przewodnika który pomoże Ci zwalczyć grzechy i słabości ?

  • Mikołaju życzę ci cierpliwości. Łask nie otrzymujemy z automatu. Nawet jeśli obecnie nie widzisz szans na spełnienie prośby to nie znaczy że Bóg cię nie wysłuchał. Najczęściej spełnienie intencji zaczyna się od nas samych:-)

  • Jak mnie irytuje samo słowo ” spełnienie” intencji… Spełnić to może życzenie wróżka w bajce. I niestety zauwazam że większość osób traktuje nowennę jak zaklęcie a Maryję jak wróżkę. Codziennie wypowiadamy słowa:” bądź wola Twoja” a jak nie jest jak chcemy to się obrażamy jak przedszkolak , któremu nie dano zabawki.

      • Chodzi o to że ludzie a przynajmniej spora większość modli się tylko temu że coś chce a nie z miłości do Boga. Jezus mówił by pierwsze troszczyć się o królestwo Boże. A my mamy tendencję do myślenia o laskach tylko doczesnych. Co z tego że tu na ziemi będziemy mieli wszystko jak potem w najlepszym przypadku będą cierpienia czysciowe ?

      • Do tego stopnia że ostatnio czytuję intencje : ” żeby komary mnie nie gryzły ” , „żebym była chudziutka i piękna” ” pieniądze na wczasy” czy… O zgrozo…” O erekcję ” . Czy to nie jest nieco niewłaściwe. ?

        • Droga Emilio, każdy musi przejść swoją drogę i może być tak, że modlitwa ”o coś” stanowi etap ku głębi, ku pogłębieniu relacji z Bogiem. Ważne tylko, by się na tej drodze nie zatrzymywać. Może Mikołaj wykonał pierwszy kro ku pięknej relacji z Bogiem? Dużo dobra Mikołaju. Masz już piękne doświadczenie, że modlitwa pomaga przejść przez trudny etap w życiu.

        • a mnie wkurza, jak ktoś osądza czyjeś intencje. nie raz było tu o nowennach w intencji bycia „chudziutkim” i one były spełnione. Pan Bóg, jako bardzo subtelna istota, doskonale wie, jak ważny jest dla nas wygląd zewnętrzny. weź się opanuj, kobito.

  • Mikołaju, dużo cierpliwości i nadziei :). Czasami trzeba trochę dłużej poczekać na owoce modlitwy. Ja na owoce swojej Nowenny Pompejańskiej czekałam dwa lata, ale dary modlitwy przerosły moje marzenia.

  • Wiem, że modlitwa różańcowa rozwiązuje problemy. Można wyprosić wiele łask, tylko często trzeba poczekać krócej lub dłużej. Jeśli prosimy o coś co nie jest Wolą Boga, to i tak otrzymamy inne łaski w zamian. Modlitwa różańcowa nie zostaje bez echa, daje spokój i radość. Jedno Zdrowaś Maryjo, zmuszamy diabła do ucieczki, jest młotem, który go miażdży, potrząsa całym piekłem. Zatem czyż nie warto odmawiać różańca? Pięknie to ujął również św. Franciszek z Asyżu. Gdy wymawiam „Zdrowaś Maryjo” wtedy uśmiecha się do mnie całe niebo, cieszą się aniołowie, ziemia się weseli i drżą szatani.

  • Piekny komentarz Pani Ewo. Dziękuję. Naprawdę warto odmawiać różaniec. To taka piękna modlitwa. Pomaga przetrwać trudne chwile w życiu. Pomaga żyć dalej.

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn pompejański i otrzymuj comiesięczne wiadomości