Maria: Rodzina

O tej modlitwie powiedziała mi koleżanka. Kiedy zaczęłam odmawiać pierwszą Nowennę w intencji dziecka byłam bardzo zrozpaczona. Martwiłam się o syna, jego zdrowie. Modlę się z przerwami trzeci rok, głównie w intencji dzieci. Mimo, iż nie wszystkie prośby zostały wysłuchane to odczułam siłę i moc Nowenny. Poprawiły się trudne relacje w mojej rodzinie, dzieci przestały chorować, a i ja nie martwię się tym, co tak naprawdę nie jest ważne. Stałam się silniejsza, odważniejsza. W trakcie modlitw napotykałam różne przeszkody – kilka razy rozrywał się różaniec, odczuwałam ogromna senność. Kiedy zaczynałam ostatnią Nowennę złapałam się na tym, że pomyślałam – znowu zacznę kłócić się z mężem tak jak podczas ostatnich dwóch razy w trakcie pierwszych tygodni modlitwy. Czasami ze zmęczenia nie myślałam co mówię, rozpraszałam się na modlitwie, ale nigdy nie przerwałam Nowenny. Myślę, że nie zawsze możemy dostać to co chcemy dla naszego dobra. Odmawiając Nowennę otrzymujemy łaski ale nie zawsze potrafimy je dostrzec od razu. Bądźcie wytrwali i ufni.

Obejrzyj

nowy numer 48

"Królowej Różańca

Świętego"

>

Zapisz się na nasz biuletyn pompejański i otrzymuj comiesięczne wiadomości