Małgorzata: Biczowanie Jezusa – dzieci ochronione

To zdarzenie wydarzyło się 4 lata temu. Z mężem i 3 dzieci wybraliśmy się na spacer. Starsze dzieci w wieku 4 i 7 nie chciały iść tylko pozostać na placu zabaw. Jednak zdecydowaliśmy z mężem że pójdziemy na spacer do Puszczy Bukowej. W trakcie spaceru odmawiałam modlitwę pompejańską. W pewnym momencie najmlodsza córcia 2 miesięczna zaczęła strasznie płakać jakby coś przeczuwała. Wyjęłam ją z wózka i nakarmilam. Starsze dzieci w tym czasie biegły przed siebie. W trakcie odmawiania tajemnicy biczowanie Jezusa nagle usłyszeliśmy ogromny huk zdążyłam krzyknąć do dzieci uciekajcie. Syn zbiegł w dół a córka w naszą stronę. Między dziećmi upadło drzewo kilku metrowe. Ciągle słyszę ten ogromny przerażający hałas i drzewo które spada na dwójkę moich dzieci i ten cud. Córka 4 letnia stanęła a drzewo o średnicy 0.5m upadło w odleglosci 10 cm od jej malych stóp bezpośrednio za plecami. To było jakieś 5 sekund gdzie serce mi na chwilę stanęło. Wszystko to działo się na naszych oczach. Dla mnie jest szokiem że to zdrowe zielone drzewo upadło w momencie odmawiania różańca tajem. Biczowanie Jezusa. Muszę powiedzieć, że to łaska Boża ochronila moje dzieci ale również dała mi pewność że Jezus żyje jest obecny i ochrania swoim płaszczem w tak konkretny sposób abym nigdy nie zwątpiła w jego obecność i opiekę Matki Bożej. Obecnie mamy 4 dzieciaczków i wspólnie wieczorem odmawiamy różaniec. Teraz mam pewność że Nikt tak się nie zatroszczy o nas o nasze dzieci i ich dobro jak Matka Boża. Dzieci nie miały ani jednego zadrapania mimo to, że wokół nich wszędzie były gałęzie.

Cierpiący w czyśćcu potrzebują naszej pomocy, ponieważ sami

już nie mogą naprawić zła, które popełnili w czasie ziemskiego

życia. Dopóki żyjemy na ziemi, możemy wspomagać ich modlitwą.

Koronka za dusze

w czyśćcu cierpiące

 

4.6 11 głosów
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
9 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Dorota
Dorota
10.09.20 09:01

Piękne świadectwo.Bardzo dziękuję i życzę błogosławieństwa i dalszej opieki Matki Bożej i Jezusa.

Maria
Maria
10.09.20 13:23

Jakie piękne świadectwo i Cud Boży. Serdecznie dziękuję.

Agnieszka
Agnieszka
10.09.20 22:05

Niesamowite…..prawdziwy cud!

Kasia
Kasia
10.09.20 23:25

Piękne świadectwo! Ja również uniknelam wypadku samochodowego gdzie było o włos od uderzenia i wiem że wtedy była to zasługa Matki Bożej i Pana Jezusa.

Ks. Grzegorz
Ks. Grzegorz
12.09.20 10:58
Reply to  Kasia

A skąd to wiesz? Może to fizyka po prostu? Tak łatwo dajecie się omamić cudami.

Kasia
Kasia
13.09.20 02:24
Reply to  Ks. Grzegorz

Dlatego że byłam wtedy w trakcie odmawiania Nowenny Pompejanskiej, druga sprawa ze to poczułam jakby mnie ktoś w tym momencie ochronil

Mika
Mika
13.09.20 08:37
Reply to  Ks. Grzegorz

A naprawde jestes ksiadz?

Julia
Julia
12.09.20 11:41

A ja mam pytanie.Wczoraj podczas apelu Jasnogorskiego uslyszalam ze nawet jak zycie sie wali to nie mozna odstepowac od Jezusa i trzeba brac przyklad z jego matki ktora go tez nie opuscila,stojac pod krzyzem.Ale … Co to za przyklad? Ktora matka zostawila by konajace dziecko ?Mnie sie zycie posypalo,dziecko malutkie powaznie zaburzone,odmowilam 3 nowenny,zadnej pomocy.Paradoksalnie „nie do odparcia” stalo sie dla mnie czyms co zaburzylo we mnie wiarę.Tak bardzo uwierzylam ze bedzie dobrze ze teraz nie moge sie pogodzic z tym ze do konca zycia moje dziecko… ,no wlasnie co?

Maria
Maria
12.09.20 16:03

Kiedyś też Matka Boża uchroniła mnie i mojego męża od wypadku samochodowego. Odmawiałam wtenczas NP za dusze czyśćcowe. Dziękuję Maryjo za wszystkie otrzymane łaski.

9
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x