Iwona: Tarczyca

W sierpniu 2019 roku okazało się że mam pokażnego guza na tarczycy. O ile okazal się nie być złośliwy o tyle nadczynność, którą powodował 2 razy zaprowadzila mnie nocą na SOR. Nagly skok ciśnienia,strach, że to koniec. Kto tego nie przeżył, ten nie wie.Leczona byłam przez 2 różnych endokrynologow, tarczyca szalala-raz było zupełnie dobrze, raz fatalnie. Ciągle skoki ciśnienia,brak apetytu,schudłam.w oczach. W koncu,po 8 miesiącach o niczym rozpoczęłam nowenne.W tym czasie moja endokrynolog zapisala mi bardzo niebezpieczne leki na tarczyce,lektura ulotki podnosila włos na głowie. Po miesiącu ich brania kazała zrobić badania. Cały czas odmawialam nowennę. Jakie było ogromne zdziwienie mojej Pani doktor,kiedy tylko po miesiącu brania leków tarczyca bardzo dobrze zareagowała i można było te truciznę odstawić! Wierzę, że i teraz kiedy guz jeszcze jest Matka Boża mnie nie zostawi!!Walczcie z różańcem,Matka Boża jest niezawodna!

Cierpiący w czyśćcu potrzebują naszej pomocy, ponieważ sami

już nie mogą naprawić zła, które popełnili w czasie ziemskiego

życia. Dopóki żyjemy na ziemi, możemy wspomagać ich modlitwą.

Koronka za dusze

w czyśćcu cierpiące

 

5 1 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x