Ania: Opieka Matki Bożej

Swoje świadectwo powinnam napisać dawno, zgodnie z obietnicą. Dzięki modlitwie jestem szczesliwym czlowiekiem. Wiem, ze zawsze Mateńka czuwa. W każdej chwili, sytuacji. W swoich modlitwach prosilam o wiele, a otrzymalam jeszcze więcej niz bym sie spodziewala. Nowennę odmawiam od 2016 roku, z malymi przerwami. Czuję spokoj odmawiajac rozaniec, to jest czas z Maryja, nawet jesli modle sie wykonujac inne czynnosci. Lubie, gdy rozaniec mowimy razem z mężem, poniewaz On tez Nowennę odmawia od 2017 roku. W swoich modlitwach prosiliśmy przede wszystkim o potomstwo, poniewaz jestesmy małżeństwem od 6 lat, mamy jedno poronienie za soba w 2017 roku. Byliśmy bardzo przygnebieni z powodu bezowocnych starań. Rujnowalo to chwilami nasza bliskość malzenska. Az w październiku 2019 ujrzalam na teście dwie kreski!! Juz wtedy poczułam, ze będzie wszystko w porządku i na swiat przyjdzie chlopiec Samuel. Tak wlasnie sie stalo. Nasz dwumiesięczny synek wlasnie sobie slodko spi. Martwilam sie o porod, balam się. Chcialam cesarskie ciecie w prywatnej klinice, ale gdzies w srodku czułam, zeby sprobowac silami natury i koniecznie w szpitalu. I chwala Bogu, ze mialam takie „podpowiedzi”. Maryja czuwała, urodzilam sn, dosc szybko, ale okazało sie, ze synek mial żółtaczkę niemowleca i musielismy zostac dluzej w szpitalu. Cale szczescie, ze zaufalam tej intuicji. Teraz przepelnia mnie niesamowita wdziecznosc. Modle sie nadal, tyle ile jestem w stanie. Nie traccie wiary! Maryja slucha!

Spędź październik

najlepiej jak potrafisz

- z Maryją!

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x