Sylwia: Pomoc Matki Bożej

Witam serdecznie, od pewnego czasu chodziła mi po głowie myśl o Nowennie Pompejańskiej.
Od dłuższego czasu odmawia ją już moja babcia, a z kolei czwartą nowennę odmawia moja mama. Ja jednak myślałam, że nie dam rady podołać odmawianiu nowenny pompejańskiej do czasu, gdy 27.07.2020r. podczas robienia porządków w szafce prosto do rąk wpadła mi instrukcja odmawiania Nowenny Pompejańskiej! Uznałam to wydarzenie, iż Maryja pragnie i chce mi pomóc w pewnej bardzo ważnej dla mnie sprawie, a nawet najważniejszej, którą noszę w sercu, bo Matka zawsze wie najlepiej. Tak więc zaczęłam swoją pierwszą nowennę 27 lipca w bardzo ważnej dla mnie intencji. Dzisiaj 27 dnia części błagalnej, w dzień wspomnienia NMP Królowej pragę podziękować Matce Bożej za liczne już otrzymane łaski, o które nawet nie prosiłam. Maryja wyciszyła mojego męża i mnie, uspokoiła nasze zszargane nerwy po trudnych wydarzeniach życiowych, powróciły spokojne sny, ustąpiły również moje bóle głowy, które ostatnio zdarzały się przynajmniej raz w tygodniu.
Dziękuję Maryi za te łaski i mocno ufam, że Maryja również pomoze mi w mojej głównej intencji, wierzę, że Maryja mnie jeszcze zaskoczy 🙂

  • Zaczęłam odmawiać Nowennę Pompejańską po wykryciu u mnie 2guzkow w piersi.Moja mama i siostra po raku piersi a wiec zagrożenie rakiem dla mnie duże.Mammografia rokowała 50/50 ,całe diagnozowanie mnie trwało 1,5 miesiąca .Strach i stres jaki odczuwałam w związku z ta sytuacja niwelowała Nowenna i wielka wiara w pomoc Matuchny.Oczywiscie nie zawiodłam się Matka Boska wysłuchała mnie i pomogła .Nie tylko przejść mi ten ciężki czas ,ale tez okazało się ze wyniki dobre ,guzki łagodne.Wierzcie i módlcie się Nowenna Pompejańską .Naprawde działa cuda zbliża do Matki ,do Boga ,przemienia nasze życie,nasze serca i zostaje już z nami jak nie do końca zycia to na pewno na bardzo długo .Niedlugo kończę moja pierwsza Nowennę i wiem ,ze będę odmawiać dalej .Mam wiele jeszcze intencji.

  • >