Michał: Czystość

Minęło sporo czasu od Nowenny w której prosiłem o uwolnienie od samogwałtu. Ale dziś postanowiłem wypełnić obietnicę w części dziękczynnej. Mój brak świadectwa wiąże się z tym iż nie miałem pewności czy moja intencja została wysłuchana i wolałem jeszcze trochę poczekać. Z moją nieczystością walczę już chyba 10 lat. Schemat zawsze ten sam: pokusa, nieczyste myśli, obrazki z podtekstem, pornografia a na koniec masturbacja, żal i wściekłość na siebie, chęć i próba zerwania, spowiedź, chwila spokoju i znowu od początku. Choć teraz mam dalej obawy że nie jestem do końca wolny od grzechu bo jestem grzesznikiem i człowiekiem a co za tym idzie upadam to jednak odczuwam wielką różnicę. Kiedy upadałem w grzechu po skończonej nowenie nie czułem już satysfakcji tylko obrzydzenie. Tak samo z pornografią. Już mnie nie cieszy jak kiedyś. Dziś zauważyłem że jest mi znaczniej łatwiej walczyć o swoją czystość. Choć boję się kolejnych upadków wierzę że po każdym się podniosę i będę miał jeszcze więcej siły do walki. Zdaję sobie sprawę że to czy będę czysty zależy głównie ode mnie. Jednak wiem że mam potężnych sprzymierzeńców w tej walce. Moją Królową Maryję oraz Jej Syna i mojego Pana Jezusa Chrystusa. Z całego serca wierzę że ta długa wojna ma się ku końcowi i wrócę z niej z tarczą. Dostałem dość łask aby stawiać się swoim słabościom. Dla tych którzy mimo odnowienia Nowenny Pompejańskiej dalej upadają, nie załamujcie się. Walczcie dalej. Nie zostałem wysłuchany tak jakbym tego chciał ale dziś widzę że nie bez powodu. Nauczyło mnie to pokory i przypominało że dalej jestem grzeszny i muszę ciągle stawać się lepszy w oczach Boga. Przynajmniej raz w tygodniu chodzę do spowiedzi i wiem że to bardzo pomaga. Jest łatwiej. Nauczyłem się też cierpliwości. Jest ona naprawdę potrzebna w walce ze swoimi wadami i słabościami. Moc w słabości się doskonali. Po raz kolejny widzę że Pan Bóg wie co jest dla mnie najlepsze a ja po raz kolejny jestem tym zdziwiony. Bo teraz widzę że gdybym został wysłuchany i uleczony od razu nie zyskałbym z tego żadnej nauki. Warto odmawiać nowennę, bo Matka Boża zawsze dotrzymuje swoich obietnic.

Cierpiący w czyśćcu potrzebują naszej pomocy, ponieważ sami

już nie mogą naprawić zła, które popełnili w czasie ziemskiego

życia. Dopóki żyjemy na ziemi, możemy wspomagać ich modlitwą.

Koronka za dusze

w czyśćcu cierpiące

 

4.4 5 głosów
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x