Marta: Proces oddany Najświętszej Matce

Jestem mamą czworga dzieci – dwojga z pierwszego i dwojga z obecnego małżeństwa. Od kilku lat jesteśmy nękani przez mojego byłego męża fałszywymi donosami i procesami sądowymi, jeden po drugim, łącznie z procesem karnym (ten na szczęście został już umorzony). Chociaż udało nam się udowodnić fałszywość wszystkich oskarżeń, procesy trwają nadal, raniąc głęboko naszą rodzinę i wyniszczając nas psychicznie i finansowo. Najbardziej cierpią z tego powodu dzieci – dwoje starszych, którymi ojciec się posłużył, żeby nas zaatakować, i dwoje młodszych, które nie rozumieją, co się dzieje. Patrząc po ludzku, znaleźliśmy się w sytuacji beznadziejnej: pracownicy socjalni piszący raporty z rozwiązania nieistniejących problemów, psycholog łamiący zasady zawodowego kodeksu etycznego, sędziowie nieprzygotowani do rozpraw, wydający decyzje bez czytania akt, przeciągający bez podstaw postępowanie, niebotyczne rachunki za adwokata… Rozpacz. Oddałam ten proces Matce Najświętszej. W ostatnim dniu części błagalnej NP (o czym dowiedzieliśmy się dopiero dwa tygodnie po fakcie), nierzetelny sędzia prowadzący nasz proces stał się obiektem wielkiego skandalu i został mu wytoczony proces dyscyplinarny przez radę sądowniczą. Choć finansowo jest nam wciąż ciężko, pieniądze na adwokata pojawiają się jak spod ziemi: niespodziewaną pomoc rodziny, przyjaciół, dodatkowe zlecenie… A przede wszystkim otrzymałam wielką łaskę: w miejsce rozpaczy, łaskę pokoju w sercu i zaufania, że Matka ma dla nas rozwiązanie i poprowadzi nas najlepszą dla nas ścieżką, chociaż cierpienie całej naszej rodziny jest ogromne i trwa już bardzo długo. Zakończyłam NP 21.07. Czekamy z ufnością, uznając z pokorą, że nasze ludzkie siły nie wystarczą, żeby obronić nasze dzieci przed złem, które nas dotyka.

5 1 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
24 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Agata
Agata
22.08.20 15:54

Marto, były mąż?? Jaki były? To ten ,”były mąż,”jest Twoim mężem. Obecnie, to masz partnera, konkubenta, jakkolwiek Go nazwiesz. Módl się za swojego męża i małżeństwo, za swojego partnera także, ale męża postaw przed obecnym partnerem. Pewnie Maryja Cię prowadzi, ale czy Jej słuchasz? Czy bardziej tego rogatego, bo on też na pewno nie odpuszcza. Potem się dziwimy, że tyle małżeństw się rozpada. Jak tak łatwo można siebie usprawiedliwić i jeszcze twierdzić, że Maryja pomaga w walce z własnym mężem. Ja Marto też jestem „prawie była żoną”, bo jestem z mężem w separacji. No I pewnie dlatego emocji mam tyle… Czytaj więcej »

Last edited 1 miesiąc temu by Agata
Anna
Anna
22.08.20 21:07
Reply to  Agata

Agato, popieram Ciebie w 100% Też nie jestem z Mężem razem, na szczęście nie mamy rozwodu, ale On zawsze będzie moim Mężem i żadna „pieczątka” urzędowa tego nie zmieni. Nie wiem, jak Bóg nas poprowadzi, ale ja na pewno z nikim się nie zwiążę. Nie opłaca mi się to w perspektywie sądu Bożego i życia wiecznego.

Agata
Agata
23.08.20 09:48
Reply to  Anna

Anno od 26 sierpnia rozpoczyna się 9 dniowa nowenna za małżeństwa. Można poprosić o modlitwę za swoje czy inne małżeństwo lub tetz dołączyć do nowenny. Wszystkie informacje na fb, trzeba wpisać NaOpak. Chciałam skopiować i wstawić linka na tej stronie,,żeby chętni dołączyli do modlitwy lub polecili modlitwie inne małżeństwa, ale nie umiem tego zrobić. Może Ty udostępnisz, bo tutaj jest nasz dużo modlących się za współmałżonków.

AnnaM
AnnaM
22.08.20 23:01
Reply to  Agata

Skad wiesz, ze pierwszy maz nie byl tylko cywilnym mezem? Jak latwo ludziom przychodzi ocenianie innych.

Anonim
Anonim
23.08.20 12:20
Reply to  Agata

Dziwny jest ton tej wypowiedzi. Zamiast ostrych uwag może lepiej trochę dobrego. Każdy przypadek jest inny. Łatwo powiedzieć modlić się za męża jak ten już dawno jest gdzieś daleko i zapomniał o byłej. O czym mowa? Więcej realnego oglądu sytuacji. Nie wszyscy muszą nie posiadać byłych żon czy mężów by żyć po swojemu i w innych konfiguracjach. Modlitwa owszem. Bardzo ważna. Dobrych ludzi Bóg nie potępia mimo uchybień i paru grzechów.

kocham
kocham
07.09.20 16:55
Reply to  Anonim

„Dobrych ludzi Bóg nie potępia mimo uchybień i paru grzechów.”. Anonimie, chcesz więcej realnego oglądu sytuacji? Bóg nie chce nikogo potępić. Gdy człowiek walczy ze swoją naturą i słabościami wtedy już mówimy o zwycięstwie mimo nawet licznych upadków. Ale gdy człowiek macha ręką „Oj tam, Pan Bóg mnie nie potępi, bo jestem dobry, mimo że trwam w grzechu” – taka postawa to PYCHA, ZATWARDZIAŁOŚĆ, BRAK POKORY, ZUCHWAŁA WIARA W BOŻE MIŁOSIERDZIE… Wiesz czemu? Bo nie zakłada POPRAWY. A więc w konfesjonale nie otrzymasz rozgrzeszenia. My zawsze musimy się w czymś poprawiać, to jasne, ale ważne czy chcemy zerwać z grzechem,… Czytaj więcej »

ANONIM
ANONIM
08.09.20 08:26
Reply to  kocham

Witam, witam Ciekawy wywód. Jednak brakuje w nim zrozumienia dla wielu skrzywdzonych ludzi. Opuszcza żona, odchodzi, zabiera wszystko bo wygodniej mieć młodszego, innego… a ja mam za to pokutować do końca życia, biczować się i żałować? Jakiś Absurd! Pan Bóg jest miłosierny! Mam teraz na siłę unieważniać związek małżeński bo trzeba być poprawnym, żyć w zgodzie z własnym sumieniem. W ten sposób Kościół pozbędzie się „dobrych wiernych” (my tacy jesteśmy), których codziennie ubywa. Kościoły stoją puste bo najważniejsi są „ekstremiści katoliccy”, którzy będąc blisko ołtarza, księdza mogą rozmawiać przed Najświętszym Sakramentem i nic się wtedy nie dzieje. Nikt nikogo nie… Czytaj więcej »

kocham
kocham
08.09.20 10:46
Reply to  ANONIM

Drogi Anonimie, jest mi bardzo przykro że jesteś w takiej sytuacji. Ja nie jestem w takiej sytuacji, jednak proszę pozwól mi mimo wszystko zabrać głos. W życiu do granic swoich możliwości cierpiałam z różnych powodów, dlatego proszę daj mi kredyt zaufania, że wiem, co to znaczy cierpieć, wiem co to znaczy wszystko stracić, wiem, co to znaczy stracić wszelki sens, bo był czas że WSZYSTKO w moim życiu się zawaliło, przez co, jak sądzę, wiele jestem w stanie zrozumieć. Bardzo Ci współczuję z głębi mojego serca z powodu zła które Cię spotyka, a także obiecuję Ci, że pomodlę się za… Czytaj więcej »

Last edited 21 dni temu by kocham
Dana
Dana
08.09.20 13:29
Reply to  kocham

Kocham piekny komentarz !! Dziekuje

Ewa
Ewa
22.08.20 16:12

Wiedziałam, że ktoś się przyczepi i zacznie moralizowac. Pani Marta dała tu swoje świadectwo bo doświadczyła pomocy Matki Bożej,i tylko to jest ważne, że swoje życie JEJ zawierzyla.Oj ludzie a wy nic tylko oceniacie……

Jacek
Jacek
22.08.20 21:21
Reply to  Ewa

… Ślubuję Ci miłość, wierność oraz że Cię nie opuszczę aż do śmierci… Co jest to warte np dla Ewy? Czy Marta nie powinna zostać sama i modlić się o ewentualną zmianę błędów męża a może siebie. Brak szczególów dlatego nic nie można powiedzieć za kogo tam i kto powinien się modlić. Moja żona odeszła do inego zostawiwszy mnie z córką bo Ta do niej nie chciała iść i nie chce do dziś mimo że mama cuda robi by ją przekonać. I co proponujesz mi Ewo mam może poszukać sobie nowej pani czy jednak radzisz mi się modlić o nawrócenie… Czytaj więcej »

Agata
Agata
23.08.20 09:51
Reply to  Jacek

Jacek od 26 sierpnia rozpoczyna się nowenna za małżeństwa. Informacje na fb. Wyszukaj NaOpak. Jak dasz radę to udostępnij tutaj dla innych, aby też skorzystali. Ja nie wiem jak.

Jacek
Jacek
23.08.20 12:15
Reply to  Agata

Nie wszyscy istnieją na fejsie jak i ja. Przykro mi ale od 15 odmawiam w swej kolejnej już intencji kolejną nowennę. Jeżeli kiedyś przyniesie skutek to moje świadectwo na pewno tu zagości.
Małe choć dla mnie duże cuda już były ale one wydarzyły się jakby przy okazji odmawiania nowenny. Ten główny cel ma chyba jeszcze długą drogę do przebycia a może nie wydarzy się nigdy.
Pozdrawiam serdecznie

Dorota 2
Dorota 2
25.08.20 17:12
Reply to  Jacek

Ja myślę że oczywiście modlić się Jacku o nawrócenie żony i powrót. Małżeństwa po przejściach stają się nieraz silniejsze niż przedtem. Jeżeli chodzi o świadectwo Marty to naprawdę nie chcę oceniać. Zrobiła jak zrobiła. Czasu nie da się cofnąć. Modli się, napisała świadectwo, otworzyła się przed nami…nie oceniajmy. Nie gaśmy (ja również bo choć się staram tego nie robić to mi się jednak zdaża), nie gaśmy w ludziach wiary przez pochopne ocenianie. Każdy ma swoją własną drogę do Boga. Jedni wcześniej, inni później. Każdy w różnym okresie życia.

Jacul
Jacul
25.08.20 20:05
Reply to  Dorota 2

Dorota zobacz tekst poniżej Agnieszki – to stwierdzenie faktu a co kto z tym zrobi to już nie mam wpływu. Nie mogę jednak pochwalić coś czego chwalić się nie da. Nawet gdyby małżonek bił, ćpał czy pił to zawsze można się odseparować i modlić o nawrócenie małżonka. Czego z serca życzę Marcie – ale to się już kłóci bo jest z kimś innym.

Agnieszka
Agnieszka
22.08.20 22:26
Reply to  Ewa

To nie jest ocenianie tylko stwierdzenie faktu.
.

Dorota 2
Dorota 2
23.08.20 00:47
Reply to  Agnieszka

Jasne, tak się tłumaczcie ludzie bezbłędni…nie jestem za rozwodami ale nigdy nie wiemy jak życie tych osób się potoczyło. Sądzę po waszych wpisach(prawie wszystkich) że nawet gdyby mąż (żona) była katem i znęcała się fizycznie i psychicznie to należy się trzymać takiej osoby. A skąd wiecie mądrzy ludzie że ów żona nie modli się za swojego męża?

Last edited 1 miesiąc temu by Dorota 2
Dorota 2
Dorota 2
23.08.20 01:06
Reply to  Dorota 2

Człowiek jest tylko człowiekiem a Bóg jest Bogiem – kochajacym, miłującym wszystkich tak samo, nie wytykajacym błędów lecz przebaczajacym. Nie znaczy to oczywiście że możemy popełniać grzechy z premedytacją ale w życiu różnie się układa i nie zawsze tak jak byśmy tego chcieli. Żałujmy swych grzechów i zawsze zwracajmy się do Boga, jest dobrym , kochajacym Ojcem

Agnieszka
Agnieszka
23.08.20 08:15
Reply to  Dorota 2

Z tego co ja przeczytałam to modli się o wygrany proces….

Dorota 2
Dorota 2
23.08.20 22:39
Reply to  Agnieszka

Nie jestem pewna ale chodziło chyba o proces karny, jakieś oskarżenia itp. Tak czy inaczej wszyscy jesteśmy dziećmi Boga i módlmy się do Niego zawsze bo On najlepiej zna życie nasze…

Jacek
Jacek
23.08.20 12:18
Reply to  Dorota 2

Kiedy mąż lub żona się stacza w alkohol narkotyki i inne uzależnienia koszmarne, kiedy bije używa jakiejkolwiek przemocy to pokrzywdzony małżonek zawsze może się oddalić i tam modlić za drugiego ale nie ma prawa szukać innej żony czy męża

Dorota 2
Dorota 2
07.09.20 16:08
Reply to  Jacek

Tak, ma Pan rację ale i tak nie oceniajmy pochopnie.

Anonim
Anonim
23.08.20 12:11

Kochani. Mnie żona zostawiła dla małolata. Potem uknuła sprawę w sądzie, zabrała dziecko z którym nie mam kontaktu (można z sądem załatwić za pieniądze), mieszkanie opustoszyła. Wszystko od zera musiałem budować. Dzisiaj owszem, nam partnerkę. Również po wielu przejściach. Budujemy wspólne życie, pomagamy innym, uczestniczymy w życiu naszego kościoła. No i teraz będziemy potępieni bo musimy cierpieć przez tych którzy nie dotrzymali przysięgi małżeńskiej? Czas znaleźć dobre rozwiązanie dla nas, ludzi wiary lecz bez wyjścia w obliczu nakazów Kościoła. Proszę o modlitwę. Piszę pod pseudo. Boje się szykanowania że strony byłej żony!

Jacek
Jacek
23.08.20 12:20

Marto dlaczego się nie odzywasz jak to jest u Ciebie bo nie wszystko z Twego wpisu jak widać jest czytelne.
Pozdrawiam serdecznie

24
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x