Małgorzata: Praca i wiara w siebie

O Nowennie pompejańska opowiedziała mi koleżanka i stwierdziłam,że również podejmę próbę.Pomyślałam ,że to jakiś cud,znak i że należy ją odmówić. Byłam w złym stanie psychicznym ,miałam lęki o przyszłość zwłaszcza o pracę do tego bardzo nie wierzyłam w siebie uważałam ,że jestem stara i na rynku pracy nic nie zwojóję. Zaczęłam wprawdzie pracę od początku marca ale potem wybóch pandemii i pracy nie było ,W dodatku na tym stanowisku źle się czułam praca bardzo mnie stresowała i myślałam ,że jestem tępa.W pandemii zaczęłam się gorąco modlić o dobrą pracę .Po tygodniu odmawiania nowenny zadzwoniła do mnie szefowa i zaproponowałaW powrót do pracy ale już na inne stanowisko ,które mnie ucieszyło i szereg szkoleń po których podniosła mi się samoocena.W pracy idzie mi dobrze a moje serce wypełniło się spokojem i wiarą w lepsze jutro.Już planuję kolejne nowenny i innych intencjach bo czuję że żyje mi lżej z modlitwą.

Cierpiący w czyśćcu potrzebują naszej pomocy, ponieważ sami

już nie mogą naprawić zła, które popełnili w czasie ziemskiego

życia. Dopóki żyjemy na ziemi, możemy wspomagać ich modlitwą.

Koronka za dusze

w czyśćcu cierpiące

 

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x