Małgorzata: Powrót córki z rocznej ucieczki

Mieliśmy ogromne kłopoty z adoptowaną córką. Im więcej dostawała naszej miłości i starania, tym mocniej była zbuntowana. Prywatne katolickie szkoły i korepetycje sprawiły, że ukończyła gimnazjum, ale kłamała, kradła i oskarżała nas o przemoc. W końcu na 3 dni przed osiemnastką uciekła z domu. To potworne uczucie dla rodziców – nagle Polska jest ogromna, a zaginiony człowiek jak okruszek. Policja bezradna… Docierały do nas strzępki wieści o wykolejonej bezdomnej, podobnej do córki… Koszmar trzymający serce w kleszczach rozpaczy. Po kilku miesiącach nagle w internecie trafiłam na Nowennę Pompejańską. Od początku Nowenny Mateńka podsuwała mi pomysły działania. Nauczyłam się grypsery, weszłam w środowiska o których kiedyś nie miałam pojęcia. Zmieniałam numery telefonów, tożsamość. Wraz z zakończeniem Nowenny ustaliłam miejsce pobytu córki i mogłam zimą wysyłać paczki na adres parafii. Córka nie chciała wrócić, przez rok stoczyła się bardzo nisko. Modliłam się w intencji jej opamiętania drugą Nowenną i gdy ją skończyłam, dokładnie następnego dnia, córka do mnie zadzwoniła. Upadłam na kolana dziękując Mateńce. Córka wróciła w niechcianej ciąży. Mam pięknego wnuczka. Niestety jego ojciec jest do nas wrogo nastawiony przez córkę, która jedynie potrzebuje naszych pieniędzy. Manipuluje dzieckiem i drastycznie o nie nie dba. Modlę się teraz i błagam Mateńkę, by dziecko nie poszło w ślady rodziców, byśmy dali radę je wychować na porządnego człowieka. Wierzę, że Matka Boża ocali mojego wnuczka od zgubnego wpływu jego rodziców, którzy nie chcą pracować, zaciągają długi i zmarnowali wszystko co od nas otrzymali. Zadłużyli mieszkanie. Boimy się, że nim oni dorosną – dziecko ulegnie wykolejeniu. Błagam o ochronę mojego wnuka.

Książka bł. Bartola Longo opisująca historię powstania sanktuarium w Pompejach

a także liczne objawienia

i cuda Matki Bożej

Pompejańskiej!

  • Wielkie szacunek dla pani i pani meza. Wy daliscie jej serce i pieniadze a ona nie potrafi tego docenic. Ja nie mialam pieniedzy na studia. Od rodzicow nie mialam wsparcia. Teraz z perspekrywy czasu wiem jak duzo znaczy wsparcie rodzicow. Zarobilam na wszystko sama. Jestem majetna osoba dzieki Bogu i mojej ciezkiej pracy. Teraz koncze miedzynarodowe kwalifikacje bo zawsze chcialam byc wyksztalcona osoba.

    • Fajnie Ci! Nie miałam wsparcia od rodziców, poszłam do pracy, na studia mnie nie było stać. Uczepil się mnie toksyczny facet omamil zrobił dziecko a matka nakazała się ożenić bo będzie wstyd na cała wieś. Super manipulator oskubal z pieniędzy i pozostał mi dom samotnej matki. Brakło mi asertywności bo zostałam wychowana w duchu „co ludzie powiedzą” rodzice nie dzwonią nie interesują sie, został mi tylko Bóg którego kocham od zawsze.

      • Wiem doskonale jacy sa dzisiejsi mezczyzni. Wrocilam z zagranicy ( na chwile) i oczom nie wierze co widze. Nie jestem mezatka i majac takich kandydatow do wyboru jacy sa aktualnie to wole byc sama. Samemu byc jest ciezko nie przecze ale przynajmiej nikt mi nerwow nie psuje, nie musze wybaczac zdrad jak niektore tutaj mezatki ( bo maz sie pogubil i znalazl mlodsza do lozka) a pozniej sie obudzil, ze kocha zone. Nie oceniam ale zal mi tych kobiet. Widze jak moje kolezanki „lataja” wokol swoich mezow zeby im dogodzic, nie urazic a on i tak focha strzela bo mu adrenaliny brakuje czy zycie rodzinne przeszkadza. Nie komentuje tego, zostawiam im do oceny bo to nie moja sprawa.Masz racje, w zyciu kobieta powinna byc asertywna i nie godzic sie na ochlapy i zawsze stawiac granice ( tutaj juz moje slowa). Pozdrawiam serdecznie

  • Małgorzato módl się nadal za córkę, wnuka i ojca dziecka. Zawierz ich wszystkich Niepokalanemu Sercu Maryi. W pierwszą sobotę miesiąca są zawierzenia w Niepokalanowie, Częstochowie. Jak nie dasz rady być osobiście na zawierzeniu, to są transmisję na żywo z Częstochowy. Możesz poszukać w internecie i poczytać oraz uczestniczyć online w takim zawierzeniu. Maryja nie zostawi Ciebie i Ich bez pomocy. Ufaj i módl się. Już na pewno działa w tej sprawie, chociaż Ty jeszcze tego nie widzisz. Z Panem Bogiem. Jesteś super mama.

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn pompejański i otrzymuj comiesięczne wiadomości