Magdalena: Pokonanie choroby nowotworowej

Chciałam opisać sytuację, która wydarzyła się w moim życiu…Na początku bieżącego roku zdiagnozowano u mojej bardzo młodej córki nieoperacyjny, zaawansowany nowotwór przełyku . Nie znam słów, którymi mogłabym opisać co wtedy czułam…szok, rozpacz…..i całkowitą bezradność…. Pobyt w szpitalu, najsilniejsze leczenie onkologiczne, trwało prawie 3 miesiące.Dopiero pod koniec leczenia poczułam potrzebę modlitwy. Wcześniej buntowałam się i byłam zła, że taka choroba przydarzyła się mojemu dziecku.Odmówiłam dwie Nowenny Pompejańskie w intencji uzdrowienia mojej córki. Już na początku pierwszej Nowenny poczułam się lepiej, ogarnął mnie spokój…Bywały dni, że myśli podczas modlitwy uciekały ,trudno było się skupić ,ale nie poddawałam się . Dzień przed ukończeniem drugiej Nowenny- części dziękczynnej , otrzymałyśmy wyniki badań.Na chwilę obecną guza nie ma, nastąpiła jego regresja! Doktor powiedziała, że to cud! Dziękuję Królowej Różańca Świętego ❤️za wstawiennictwo i wszelkie łaski, których doświadczyłam podczas modlitwy (bezinteresowna pomoc przypadkowych, obcych osób, których poruszyła choroba mojej córki) Nowenna Pompejańska ma Wielką Moc ❤️

Spędź...

PAŹDZIERNIK

Z MARYJĄ

Poznaj, pokochaj, naśladuj Maryję!

4.6 9 głosów
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Agga
Agga
10.08.20 20:13

Dziś wspomnę o Pani i Pani córce w modlitwie. Pani też niech nie ustaje. Pozdrawiam

1
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x