Magda: Świadectwo

Czasem chce się wyprzedzić Pana Boga i wydaje się nam, że wiemy czego dokładnie nam potrzeba, ale wtedy wchodzi On i pokazuje zupełnie inną treść i sens naszych własnych próśb. Ja modląc się nowenną pompejanską chciałam znaleźć swoje powołanie, a konkretnie jakieś miejsce gdzie będę czuć się spełniona. Oczekiwałam, że dzięki nowennie znajdę jakąś dziedzinę życia, może pracę, może powołanie do jakiejś służby, ale nic takiego się nie wydarzyło, a ja czułam się trochę nieusatysfakcjonowana. Przynajmniej tak mi się wydawało przez długi czas. Dopiero po rozmowie (jakieś parę miesięcy potem!) o doświadczeniach związanych z nowenną uzmysłowiłam sobie, że Pan Bóg nie musi wcale dawać wprost dosłownie tego, czego oczekujemy. Ten trud regularnej, codziennej modlitwy i doświadczenia życiowe, niekiedy bardzo trudne, towarzyszące mi właśnie wtedy, spowodowały że moja relacja z Panem Bogiem mocno pogłębiła się, i wiem że pomimo tego że zawsze uważałam się za osobę wierzącą nie zawsze byłam blisko Boga. I znalazłam te swoje miejsce, te o które prosiłam. Pan Bóg pokazał mi, że ono jest obok Niego, i mam już więcej nie szukać szczęścia gdzieś indziej.

Obejrzyj

nowy numer 51

"Królowej Różańca 

Świętego"

>

Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!