Katarzyna: Rozpad małżeństwa

Odmawiałam już Nowennę Pompejańską w intencji córki i przyniosła wtedy niesamowity deszcz łask…
Obecnie odmawiam w intencji o nawrócenie męża Bogusława i o odrodzenie naszego małżeństwa, które rozpadło się w 2008, a nigdy nie było takie, jakie chciałby widzieć nasz Bóg… Ciężko było zacząć, bo już próbowałam wiele razy… Ale tym razem nie poddaję się zniechęceniu ani atakom… Wierzę, że wszystko dzieje się po coś i mój mąż kiedyś się nawróci, choćby nie wrócił do mnie.
Dobrze ktoś powiedział, że odmawianie Różańca jest jak strzelanie do szatana. Cokolwiek się dzieje, jest gorszy dzień, łapię za różaniec… I nie ma takiej burzy która by nie ucichła…
Niesamowite jest to, że człowiek modli się na różańcu w jednej intencji, a otrzymuje pokój ducha i dużo innych łask po drodze…

  • To już długo 12 lat samotnie. Ale widzę niesamowitą siłę w Tobie mimo tak długiego czasu nadal chcesz walczyć o męża. Jestem pełen podziwu i powiem krótko tak trzymać. To tylko słowa których zapewne już się nasłuchałaś – jednak co mogę dać więcej. Dołożę dziś modlitwę w koronce o 15.00 za nawrócenie Twego męża.
    Moje rozpadło się w styczniu tego roku. Też modlę się o nawrócenie żony i matki i jej powrót do męża i córki – jednak jaki jest Boży plan dla nas nie mam pojęcia. Dlatego też nie modlę się o jej powrót tylko o nawrócenie. Albowiem oboje wiemy co to może ze sobą przynieść.
    Już tylko jedna osoba mi została która mi mówi bym się nigdy w modlitwie nie poddał a przecież nie minęło tak wiele czasu. Ostatnio nawet matka chrzestna żony osoba wierząca poradziła mi bym zapomniał bym poszukał innej… Ja na to że innej nie mogę bo przysiągłem miłość i wierność jednej a nie innej.
    Przytulam gorąco
    PS – jak wróci proszę odezwij się

  • Ja znacznie krócej niż Katarzyna, bo 3 lata i 7 miesiecy czekam i modlę się o nawrócenie męża. Jeśli to będzie wolą Boga to powrót do mnie. Podobnie jak Ty Jacku, jestem zdania, że nie złamię przysięgi małżeńskiej. Albo mąż albo życie w samotności.

  • Modlę się o swoje małżeństwo 5 lat. 18naście nowenn bez skutku. Tracę powoli nadzieje. Różańca nie wypuszczam z rąk ale w nowenne juz nie bardzo wierzę żadna nie została wysłuchana. Oby was Bóg wysłuchał

  • Straszliwe uczucie zdać sobie sprawę że człowiek zostaje już do końca życia samemu. A osoby które wybierają kochanka udają szczęście. Dziwne jest też że jest kara więzienia za złodziejstwo za zabójstwo a nie ma za cudzołóstwo.
    Moja żona jest niesamowicie upartą kobietą także szanse tak po ludzku rzecz stawiając są jednoprocentowe na powrót ale dla Pana Boga ludzkie „rzecz biorąc” jest pewnie śmieszne. On może wszystko nawet po wielu latach. Na pewno znacie z youtube albo innych stron małżeństwo które powrócilo do siebie po 13 latach a może są i po jeszcze dłuższym okresie powroty.
    Też mam dni gdy po prostu nie wierzę w żaden powrót – najczęściej gdy żona przychodzi do corki w odwiedziny i mówi że jej nie kochalem. Za to że jest z kochankiem wini mnie. Zamiast próbować rozmawiać co zmienić były tylko wyzwiska z Jej strony.
    Nie mam pojęcia co po ludzku mogę uczynić i dlatego oddałem to wszystko Panu Bogu – On nie takie rzeczy rozwiązywał bez mrugnięcia okiem.
    Elżbieto ale zapewne doznałaś jakiś łask dzięki nowennom?
    Pozdrawiam gorąco wszystkie porzucone Panie, które tu dołączyły

  • Powiem tak…!! Zaufajcie Bogu!!! Oddajcie wszystko . Tego właśnie od nas oczekuje.. !! Ja również walczyłam o małżeństwo, męża… Rodzinę..odmówiłam Nowennę Pompejańską, w tym czasie nie działo się doborze, bo „to coś” robiło wszystko abym tylko nie miała różańca w ręku. Wkońcu się poddałam „Jezu Ty się tym zajmij” … Szczerze oddałam, a raczej poddałam. Zaufajcie Bogu .. poddajcie się… A wszystko się poukłada. Po bardzo trudnych tragicznie ciężkich 2 latach … Mąż wrócił do mnie i dzieci… I jesteśmy szczęśliwi.. tylko i wyłącznie dzięki Naszemu Bogu za pośrednictwem Matki Bożej.
    Oddajcie problemy i troski… A wszystko się ułoży
    .. otulam Was modlitwą… „Ufaj Bogu”!!

    • Czy to oznacza że powinienem po prostu powiedzieć sobie dość i zapomnieć o swoich pragnieniach i przestać błagać Boga i dopiero wtedy Bóg się zajmie moją sprawą???
      A co jeśli uzna że jestem człowiekiem słabej wiary??? Boję się zrobić cokolwiek 🙁

      • Dokładnie jak MarcinK też się zapytam co oznacza to „poddajcie się” czy to znaczy żeby już Panu Bogu głowy nie zawracać jedną usilną prośbą w wiadomej sprawie?
        I jeszcze jedno Kloli w wolnej chwili przewertuj kilka stron świadectw o powrotach małżonków – zobacz jedną ciekawą rzecz – a mianowicie ilu wróciło mężów a ile żon? Średnio na trzy strony powrotów małżonków jest jedno dwa świadectwa mężczyzn o powrotach żon. A statystyki ostatnie podają że Panie już doganiają w zdradach małżonków.
        Za modlitwę wielkie Bóg zapłać.

  • Najpiękniejsze komentarze jakie czytałem. Mam łzy w oczach, z jednej strony szczęścia że zawsze jest szansa a z drugiej smutku że może będę musiał czekać kilkanaście lat a może i do końca swoich dni. Modlę się także o to aby Bóg dal mi umiejętność czytania Jego znaków. Jestem bardzo zdeterminowany i wierzę, że Bóg spełni moje błagania dlatego nie poddam się w błaganiu chociaż juz teraz wiem że tylko Bóg może mi pomoc, żadna inna ludzka interwencja nie jest w stanie nic zmienić

    Jezu, Ty się tym zajmij…

  • Jacek, pięknie napisałeś że slubowales jednej. Aż mi łzy zakrecily się w oczach trzymam kciuki za nawrócenie, żeby był spokój i zgoda. Macie jakiś przepis na to by odmówić 3 rozance jednego dnia?jakieś Pory ustalone? Jak to u was wygląda? W moim przypadku mąż wsadził dzieci do auta i odjechał. Widzę dzieci sporadycznie A maja 3 latka i 4.5. Starsza córka została ze mną 10 lat,jej nie zabral. Wbił mi nóż w plecy jako matce i nie rozumie jak wielką krzywdę dzieciom sprawia

    • Nowenna jest o tyle świetną modlitwą że możesz ją odmawiać kiedy chcesz i ile chcesz. Ja od trzech dni odmawiam trzecią i jak na razie po prostu siadam i odmawiam albo idę do lasu gdzie nie ma ludzi jest spokój można się skupić na Maryi i prośbie do Niej.
      Wspminając poprzednie to zdarzało się odmówić trzy zdrowaśki i trzeba było gdzieś lecieć coś zrobić. Ale nawet w czasie pracy można ją odmawiać. Można w aucje prowadząc samochód. A najlepiej po prostu użyć wyłącznika w telewizorze lub w komputerze i na czas nowenny się z krzyku tego świata wyłączyć.
      Wiele osób mówi że przynosi niesamowity spokój w pełni się z tym zgadzam. Odmawiałem nowennę gdy moja żona „pindrzyła” się pół dnia a następnie oznajmiała tylko że wychodzi na noc i nie wie kiedy wróci bym nie czekał – i tak czekałem – spać się nie dało w tym wszystkim. Ten kto nie przeżyl chyba nie pojmie co się w takich chwilach czuje – śmiech sztana słychać niemal z każdego kąta.
      Ale z nowenną i to dało się przetrwać. Nawet wyzwiska żony od jakiś po…ch katoli i inne dało się znieść. Cóż polecam film księdza Chmielewskiego tylko kwadrans pt.
      „I piekło się wściekło” na youtube – tam tlumaczy ksiądz wspaniale to że modlimy się a tu wszystko gorzej się wali co oznacza że się szatan wścieka od naszej modlitwy.
      Dlatego mimo że moja żona nadal mieszka u kochanka i płacze za córką, która tego Pana nie chce widywać, wciąż wierzę że ukochana Mama uprosi swego Syna o łaskę nawrócenia dla mojej żony. Spytasz o zwątpienia – oczywiście że są – ale czy jest inne wyjście dla katolika?
      Pozdrawiam gorąco i życzę by mąż się opamiętal i wrócił razem z dziećmi.

    • Jedną odmawiam rano albo jadąc do pracy, drugi różaniec wracając z pracy a trzeci wieczorem z dziećmi i radiem Maryją

  • Katarzyno czy są jakieś sygnały o możliwości nawrócenia się męża lub jego powrotu. U mnie nic takowego się nie dzieje ale ucieszy mnie informacja o Twoich postępach.
    Pozdrawiam serdecznie

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn pompejański i otrzymuj comiesięczne wiadomości