Katarzyna: Czas Boga po rozstaniu z chłopakiem

W swoim życiu udało mi się odmówić 2 nowenny. Zaczęłam je odmawiać po rozstaniu z chłopakiem, który mnie zostawił. Jedna o dobrego męża, druga o przemianę serca dla tego chłopaka. Podczas pierwszej dostawałam dużo znaków dotyczących tego chłopaka. Podczas drugiej ciagle mi się śnił i ciagle w kłótniach. Dziś odmawiam 3 nowennę w intencji rodzinnej. Chciałabym kiedyś Wam napisać ze znalazłam dobrego męża. Chciałabym by to było już bo tak bardzo pragnę kogoś kochać i dać mu siebie, ale wciąż czekam. Mimo, że minęło już pół roku od rozstania, wciąż kocham chłopaka, który mnie zostawił. A gdy przestałam się za niego modlić nowenną, czuje pustkę, ogromna pustkę i potrzebę modlitwy za niego. Mój każdy dzień to nieustanne rozmowy z Bogiem. On jest moim najlepszym przyjacielem. Chciałam powiedzieć jedno: niesamowicie piękne jest uczucie kochać, a pozwolić odejść drugiej osobie, niesamowite jest uczucie modlić się o szczęście osoby która kocham, choć ona zapomniała już o moim istnieniu. Jestem dziś z siebie dumna. Dźwignęłam tę gorycz rozstania i zawierzyłam swoje życie Bogu i żyje tak każdego dnia. Mimo, że bez tej osoby, mimo, że zdarza mi się płakać, mimo że często smutna, ale żyje, a Bóg żyje we mnie i chce już zawsze być blisko niego bez względu na wszystko. Nasze życie tu na ziemi, jest tylko droga do prawdziwego życia w niebie. Amen.

Książka bł. Bartola Longo opisująca historię powstania sanktuarium w Pompejach

a także liczne objawienia

i cuda Matki Bożej

Pompejańskiej!

  • Kasiu cudowne świadectwo i ogromny szacunek dla Ciebie za podejście do sytuacji. Przeżywam dokładnie to samo co Ty więc doskonale wiem o czym piszesz. Dlatego jestem pełen szacunku i podziwu dla Ciebie. To co napisałaś świadczy o Twojej prawdziwej miłości do tego chłopaka. Ale dla każdego z nas Bóg ma indywidualny plan i nikt poza Bogiem nie wie co nas czeka. Może już jutro spotkasz swojego wymarzonego mężczyznę, a może się okazać że Wasze drogi z chłopakiem którego tak kochasz ponownie się skrzyżują. Najważniejsze jednak jest to co napisałaś w swoim świadectwie. Co by się nie działo Bóg zawsze będzie z nami i zawsze będzie nas wspierał a jeśli zawierzymy Mu całe nasze życie na pewno zaznamy szczęścia. Życzę wytrwałości w podążaniu Boskimi drogami bo czasem nie jest łatwo i nie Cię Bóg błogosławi i ma zawsze w swojej opiece.

  • Piękne świadectwo, byłam w podobnej sytuacji i rozpaczałam tak jak Ty, ale uwierzyłam, że Bóg czasami nam „komplikuje” Nasze drogi żeby je wyprostować, bo tylko krocząc Jego drogą możemy być szczęśliwi. Mimo, że byłam zrozpaczona i załamana rozpadem związku, tak teraz po upływie 3 miesięcy jestem wdzięczna Panu Bogu i Matce Przenajświętszej za takie rozwiązanie sprawy 🙂 chce dodać że również odmawiałam NP za tego chłopaka i jego nawrócenie (trochę licząc, że on sie nawróci i będziemy razem), ale uświadomiłam sobie, że Bóg nam może kogoś postawić na drodze, bo ta osoba może w pewnym momencie potrzebować naszej modlitwy 🙂

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn pompejański i otrzymuj comiesięczne wiadomości