Kasia: Uleczenie syna z choroby

Chciałam podzielić się moim świadectwem. Odmawiam teraz trzecią Nowennę Pompejańską. Jestem na części dziękczynnej, ale moja modlitwa została wysłuchana już pierwszego dnia odmawiania Nowenny.
Syn od jakiegoś czasu miał niedobre wyniki z krwi, nasz lekarz skierował nas do hematologa. Hematolog zlecił mi przy okazji zrobić mu dodatkowe badania, powiedziała, że raczej to nic pilnego. Więc nie spieszyliśmy się. Przez Koronawirusa nie było przyjęć w szpitalu, więc wszystko postanowiłam zrobić prywatnie. Syn miał jeszcze od jakiegoś czasy bóle głowy i brzucha. Rezonans głowy został odłożony bo szpital w miesiącach marzec, kwiecien, maj nie robił badań. Więc czekaliśmy. Bóle głowy zaczęły się nasiliać i postanowiłam zrobić badania z krwi, które zleciła mi hematolog. Kiedy zobaczyłam wyniki aż mnie zakuło w piersi. Wszystko było poniżej normy i to bardzo dużo. Niedobór płytek krwi. Zadzwoniłam do jednego lekarza, powiedział, żeby z wynikami jechać do szpitala, zrobią jeszcze raz badania, a jak będzie trzeba to pobiorą szpik kostny do badania. Wiedziałam, że lekarz myśli o czymś złym, o tym o czym bałam się nawet wspomnieć. Zaczęłam płakać. Ten stres był dla mnie nie wskazany, bo jestem w ciąży, ale łzy płynęły mi policzkami. Zadzwoniłam do drugiego lekarza z Centrum Zdrowia Dziecka i powiedział, że płytek jest za mało i musimy jechać do szpitala. Wtedy nie czekając już dłużej wiedziałam, że od razu muszę zwrócić się do Matki Bożej o pomoc. Od razu zaczęłam odmawiać różaniec w intencji uzdrowienia syna z tej choroby, którą podejrzewali lekarze. Modliłam się, aby wyniki w szpitalu były dobre, aby okazał się to błąd laboratoryjny, a bóle głowy i brzucha ustąpiły. W szpitalu wykonano synowi powtórnie badania, czekaliśmy na wyniki 2-3 godziny. Lekarz wezwała nas do gabinetu i powiedziała, że w sumie nie wie po co tu jesteśmy bo szpitalne wyniki wszystkie są w normie, krwinki białe, czerwone i płytki krwi. Ogromna radość! Tak się cieszyłam. Lekarka nie umiał wytłumaczyć nam dlaczego dzień wcześniej syn miał tak złe wyniki. Może błąd laboratoryjny? Ja wierzę, że to Matko Boża tak szybko wysłuchała mojej modlitwy. Matka Boża zawsze wysłuchuje modlitw swoich dzieci. Nie chciała, żebym denerwowała się w ciąży, dlatego wydaje mi się tak szybko otrzymaliśmy łaskę uzdrowienia syna a dla mnie łaskę spokoju. W między czasie lekarze wykonali EEG i rezonans głowy synowi i wszystko wyszło dobrze. Moja prośba została wysłuchana. Dziękuję Ci Matko Boża, za to, że zawsze jesteś przy nas, zawsze wysłuchujesz naszych modlitw, odpowiadasz na nasze pytania. Zachęcam wszystkich do tej Nowenny. Mój syn 11-letnie niedawno skończył odmawiać Nowennę Pompejańską w mojej intencji i ciąży, w której jestem. Ale o tym napiszę w oddzielnym świadectwie.

3.7 3 głosów
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x