Kasia: Ostatnie pożegnanie

To moja kolejna NP. Intencja co prawda była inna, ale wiem, ze odmawiając Nowennę Pan Bóg udzielił mi ogromnej pomocy. Moja mama chorowała na raka, od 3 lat. Od kwietnia tego roku, zaraz po świętach, nie mogła wstac z łóżka. Okazało się ze stan bardzo się pogorszył, doszło do mikropęknięcia miednicy, rak kości, przerzuty do wątroby, płuc, na końcu do mózgu…wszystko w ekspresowym tempie. Stan z dnia na dzień się pogarszał. I co w tym czasie? – Kwarantanna a ja mieszkam w Niderlandach…. Nie mogłam zatrzymac się u nikogo z rodziny bo tez musieliby 2 tyg być ze mną w domu. Nierealne. Sama z mama tez niemożliwe- mama wymagała całodobowej opieki, wizyty pielęgniarki i lekarza z domowego hospicjum, podawania leków, ogólnej opieki…wiadomo już było ze mama umrze, lekarz i wyniki nie pozostawiały wątpliwości. Miałam jechać 20 kwietnia – miałam urlop, ale wprowadzono kwarantannę…. Modlilam się żeby chociaż 1 raz zobaczyc się z mama, jeden raz żeby się do niej przytulić i pożegnać. Pojawiła się nadzieja- ciocia zabierze babcie do siebie a ja zatrzymam się u babci na 2 tyg. W dniu wyjazdu zadzwoniła kuzynka. – Nic z tego. Sasiedzi się nie zgadzają… w dniu wyjazdu- dzwoniłam wszędzie, do sanepidu, straży granicznej, ośrodków różnych, nic… okazało się jednak, ze mama kolego mojego męża udostępni mi domek letniskowy. Na Następny dzień zamawiam busa i jadę. Na 2 tyg, wiedząc ze mama w każdej chwili może umrzeć…. w busie dowiedziałam się ze tego dnia od północy zostaje zniesiona kwarantanna! Gdybym wyjechała w piątek a nie w sobotę- musiałabym odbyć kwarantannę i nie zdążyłaby się pożegnać z mama, bo ostatnie 5 dni nie było już z nią kontaktu. Zdazylam nie tylko pożegnać się, ale spędzić tydzień z mama …Dla mnie to cud, bo gdybym wyjechała w piątek, musiałbym odbyć kwarantannę, bo prawo nie działa wstecz, a tak Pan Bóg pozwolił mi z mama porozmawiać, pomoc w opiece, poprzytulać, ogrom łaski. Kraje przygraniczne były zwolnione z kwarantanny a Holandia nie graniczy z Pl wiec dłużej musiałam czekać. To cud, cud prawdziwy cud ze w drodze do Pl dowiedziałam się ze nie muszę miec kwarantanny… Ta nowenna była bardzo trudna, tym bardziej ze mama zmarła dwa dni po moim powrocie do NL. I tego dnia kiedy się dowiedziałam wróciłam do Pl już z mezem i dziećmi. Na pogrzeb… Jestem ogromnie wdzięczna. Przeogromnie….ze Pan Bóg pozwolił mi być z mama dłużej…proszę módlcie się, bo taka łaskę otrzymałam o której nawet nie śniłam.. chciałam choć raz z mama się zobaczyć. A otrzymałam cały tydzien❤️❤️❤️

Cierpiący w czyśćcu potrzebują naszej pomocy, ponieważ sami

już nie mogą naprawić zła, które popełnili w czasie ziemskiego

życia. Dopóki żyjemy na ziemi, możemy wspomagać ich modlitwą.

Koronka za dusze

w czyśćcu cierpiące

 

5 3 głosów
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x