Karolina: Egzamin

Chciałabym podzielić się świadectwem o tym, jakich łask doznałam w związku z odmawianiem nowenny pompejańskiej. W tym roku czekał mnie bardzo trudny i najważniejszy egzamin, od którego zależało uzyskanie uprawnień do wykonywania zawodu. Przygotowania trwały miesiącami, w połączeniu z pracą, w dużym stresie i ciągłym zmęczeniu i strachu, że nie zdążę opanować tak dużej ilości materiału i że nie dam sobie rady. Rozpoczęłam nowennę 13 stycznia z intencją owocnych przygotowań, spokoju i opanowania oraz w efekcie, pozytywnego wyniku. Pierwszą łaską jaka na mnie spłynęła niemal od razu było poczucie wewnętrznego pokoju. Dzięki temu, mimo innych obowiązków i zmęczenia, znajdowałam siłę do systematycznej nauki, nie czując paraliżującego stresu. Później jednak wybuchła epidemia, codzienne doniesienia o pogarszającej się sytuacji, niepewność tego co dalej. Wydawało się, że wszelkie plany i założenia tego jak ma wyglądać ten rok legły w gruzach. Wobec zaistniałej sytuacji egzamin został przełożony – z jednej strony oznaczało to chaos w życiu zawodowym, z drugiej jednak dawało więcej czasu na przygotowanie, co mogło zwiększyć szanse na pozytywny wynik. Przez cały ten czas czułam wewnętrzny spokój i nadzieję, mimo że informacje o epidemii płynące z całego świata nie napawały optymizmem. Ten czas zbliżył mnie bardzo do Pana Boga, pozwolił oderwać się od codziennej gonitwy. W szczególności wyjątkowe święta wielkanocne pozwoliły odkryć jak blisko nas jest Bóg, znalazłam w sobie też pragnienie, żeby Go szukać. Odkryłam też wspaniałą modlitwę na ten czas – psalm 91 o Bożej opiece. Kiedy sytuacja epidemiologiczna się ustabilizowała, egzamin mógł zostać w końcu przeprowadzony. Była to w istocie sesja trwająca przez cały tydzień, wiele godzin każdego dnia, bardzo wyczerpująca. Moją największą obawą było to, że sparaliżuje mnie stres i zmęczenie, tymczasem cały ten czas towarzyszyło mi nadzwyczajne opanowanie i skupienie. Mało tego, tematyka większości poszczególnych zadań, które miałam wykonać, była związana z tym, z czym miałam okazję spotkać się w praktyce w mojej pracy. Po kilku tygodniach oczekiwania ogłoszono wyniki – zdałam. Otwierając się na działanie Pana Boga poczułam, że nie jestem sama, co dało mi siłę. Chwała Panu.

Msza Święta

w Pompejach

25.12.2020

5 1 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x