Joasia: Moja pierwsza nowenna

Kilka miesięcy temu w mojej rodzinie pojawił się pewien problem, dla mnie bardzo duzy. Nie umiałam sobie z nim poradzić. Czułam się bezradna, byłam załamana tą sytuacją. Podupadłam na zdrowiu, nie spałam, miałam bóle nerwicowe, bardzo zle się czułam. Podczas modlitwy prosiłam Boga o pomoc i płakałam.
Znalazłam w internecie informację o Nowennie Pompejańskiej. Bałam się, że nie podołam: 54 dni 15 tajemnic. Ale zdecydowanym się. Na początku było trudno. Nie umiałam wytrzymać na klęczkach 5 dziesiątek różańca, miałam zawroty głowy, wydawało mi się, że to tak długo trwa. Dwa dni temu zakończyłam nowenny błagalne i wczoraj rozpoczęłam dziękczynne. Problem w rodzinie nie zniknął, nadal nie umiem sobie z nim poradzić, ale ja odzyskałam równowagę, jestem spokojniejsza, lepiej się czuję. Odmawianie różańca daje mi radość i ulgę. A przede wiarę, że Matka Boska mi pomoże i rozwiąże mój problem.

>

Zapisz się na nasz biuletyn pompejański i otrzymuj comiesięczne wiadomości