Joanna: Uwierzyłam

W moim życiu działo się wiele.. Mieliśmy jednego syna. W pewnym momencie nasze małżeństwo się rozsypało przez osobę trzecią.. Byłam w tym czasie bardzo rozdarta.. wydarzyło się bardzo dużo złych rzeczy. Gdy nasze drogi znów się połączyły, ustaliliśmy, że nic już nie rozdzieli nas z mężem. Zapragnęliśmy mieć kolejne dziecko, ale przez dłuższy czas nie udawało się to, było też poronienie. W tym czasie bardzo gorliwie modliłam się nowenną pompejańską… Wierzyłam w cud tej modlitwy, ale nie sądziłam, że jesteśmy godni zaznać tego cudu.. Mimo wszystko modliłam się, często jeździliśmy do Gietrzwałdu wyprosić tą łaskę, do Częstochowy i Świętej Lipki. Niedługo potem zaszłam w ciążę i urodziła się nam śliczna córeczka. Dziękowałam Matce Bożej, że zostaliśmy wysłuchani. Nadal też jeździliśmy do Gietrzwałdu dziękować za ten cud <3 Za kilka miesięcy ponownie zaszłam w ciążę i urodziłam cudownego synka. Ciągle pielgrzymujemy do Gietrzwałdu dziękując za te dwa cuda. Znów zamierzam odmówić nowennę pompejańską tym razem w intencji mojego męża, ponieważ potrzebuje pomocy i mojej modlitwy. Matko Boża wierzę, że teraz znów zostanę wysłuchana. Czytam świadectwa innych ludzi i to daje mi siłę i motywację, żeby wrócić do tej przepięknej modlitwy.

4.5 10 głosów
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Maria
Maria
03.08.20 21:43

Bardzo piękne świadectwo. Dziękuję.

Maria
Maria
09.08.20 12:51

Bardzo piękne świadectwo. Niech Maryja wspomsga Was, a Pan Jezus błogosławi. Dziękuję za świadectwo.

2
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x