Joanna: Uwierzyłam

W moim życiu działo się wiele.. Mieliśmy jednego syna. W pewnym momencie nasze małżeństwo się rozsypało przez osobę trzecią.. Byłam w tym czasie bardzo rozdarta.. wydarzyło się bardzo dużo złych rzeczy. Gdy nasze drogi znów się połączyły, ustaliliśmy, że nic już nie rozdzieli nas z mężem. Zapragnęliśmy mieć kolejne dziecko, ale przez dłuższy czas nie udawało się to, było też poronienie. W tym czasie bardzo gorliwie modliłam się nowenną pompejańską… Wierzyłam w cud tej modlitwy, ale nie sądziłam, że jesteśmy godni zaznać tego cudu.. Mimo wszystko modliłam się, często jeździliśmy do Gietrzwałdu wyprosić tą łaskę, do Częstochowy i Świętej Lipki. Niedługo potem zaszłam w ciążę i urodziła się nam śliczna córeczka. Dziękowałam Matce Bożej, że zostaliśmy wysłuchani. Nadal też jeździliśmy do Gietrzwałdu dziękować za ten cud <3 Za kilka miesięcy ponownie zaszłam w ciążę i urodziłam cudownego synka. Ciągle pielgrzymujemy do Gietrzwałdu dziękując za te dwa cuda. Znów zamierzam odmówić nowennę pompejańską tym razem w intencji mojego męża, ponieważ potrzebuje pomocy i mojej modlitwy. Matko Boża wierzę, że teraz znów zostanę wysłuchana. Czytam świadectwa innych ludzi i to daje mi siłę i motywację, żeby wrócić do tej przepięknej modlitwy.

Msza Święta

w Pompejach

- 25 kwietnia 2021

  • Bardzo piękne świadectwo. Niech Maryja wspomsga Was, a Pan Jezus błogosławi. Dziękuję za świadectwo.

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!