Jacek: Rodzina

Z mojej winy posypało mi się małżeństwo, oddaliliśmy się od siebie, coraz częstsze kłótnie, złośliwości mam wrażenie, że doszliśmy do ściany. Poprosiłem o pomoc Maryję, kilka razy zaczynając pompejankę, i po kilku dniach przerywając. Tym razem kiedy postanowiłem zacząć jeszcze raz okazało się, że jej ostatni dzień przypada na dzień urodzin mojej żony… Trwam już 28 dzień, nie jest łatwo, ale czuję płaszcz opieki Matki Przenajświętszej,  ważnym dla mnie znakiem, że zaczyna działać był nagły i niepohamowany wybuch złości mojej żony w 6 i 7 dniu. Szatan się wściekł i wyciągnął najcięższe działa, ale tym razem nie przerwałem i choć wiem, że nie będzie łatwo, to trzymam się różańca z całych sił, poza ufnością Bogu i Maryi nic mi już nie zostało… Chwała Panu!

  • Jacek Będę trzymał kciuki by Ci się udało Ja odmawialem nowenne za moje małżeństwo ale narazie nic się nie zmieniło Ja tak samo jak Ty skrzywdziłem swoich bliskich Dziś tego żałuję Doznaje przemiany Duchowej i będę walczył do końca o moją rodzinę 3maj się POWODZENIA Niech Bóg będzie z Tobą

  • Tak trzymaj nie popuszczaj o choćby przychodziły straszliwe „kopniaki” nie rezygnuj – masz wielką szansę na uratowanie małżeństwa choćby dlatego że żona mieszka jeszcze z Tobą. A jak się wścieka to niektórzy mówią że to dobry znak bo znaczy że jeszcze Jej zależy. Szkoda że ja już takowej szansy nie mam. Też odmawiam 3 pompejankę jednak żona tylko wciąż potwierdza że już na powrót nie ma szans – mimo iż jak ostatnio sama przyznała małżeństwo rozwaliliśmy razem. Gdy mówię żebyśmy wobec tego razem odbudowali słyszę że to dla niej byłby masochizm. Mamusia zostawiła ze mną córkę a sama żyje od stycznia z innym facetem – masakra. Widać tego musiałem doświadczyć by mocno przylgnąć do Maryi.
    Jacek dziś pomodlę siętakże i w Twej intencji. Pozdrawiam serdecznie i ciesz się gdy żona się wścieka 🙂

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn pompejański i otrzymuj comiesięczne wiadomości