Iwona: Maryja wyciągnęła nas z długów

Moja historia zaczęła sie od tego ze pomimo iz od lat pracowałam w instytucji finansowej nie wiedziałam że tak szybko można popaść w długi i spirale zadłużenia. Z kredytami bankowymi nie było problemów bo zawsze je splacałam. Pewnego razu jednak coś mnie tchnelo żeby przetestować dosłownie pożyczkę pozabankowa. Wzięłam zatem niewielka kwotę i czekałam co się wydarzy. Nie wydarzyło sue nic szczególnego, pożyczkę zwróciłam i w zasadzie mógłby to być koniec tej historii… Jednak nie. Ta łatwość otrzymania pożyczki w dodatku siedząc w domu przy komputerze sprawiła że przyszła myśl : a jakby tak wziąść więcej? Zapłaciłabym ratę kredytu a resztę przeznaczyła na wakacje czy zakup czegoś do ogrodu… No i tak sie zaczęło niestety. Potem było juz tylko gorzej. Bo pożyczki mnozyly sie jak grzyby po deszczu. Żeby splacic jedną brałam kolejną bo przecież nie było z czego. W końcu doszło do tego że nie miałam za co opłacić rachunków i kredytów w bankach, bo trzeba było spłacić pożyczki które nie tylko były chwilowkami do 30 dni ale też pozyczkami ratalnymi z kolosalnymi ratami których wkrótce też nie miałam z czego płacić. Moje miesięczne zobowiązania trzykrotnie przekraczały dochody. To byla katastrofa. Zaczęłam sie bać i to bardzo bo miałam niesplacony kredyt hipoteczny i dwójkę małych dzieci. Balam się że zabiorą nam wszystko. Bałam sie bo ciągle mnie steaszyli komornikami a ludzie których nie znałam do tej pory z tych firm pozyczkowych albo z pseudokancelarii prawnych dzwonili do mnie po kilka razy dziennie, miałam 50 telefonów, maili, pism codziennie byli wredni, krzyczeli na mnie, obrazali, ponizali i zasteaszali dzień w dzień. Jakby to miało spowodować ze nagle przybędzie mi pieniędzy na oddanie długów. Musiałam wtedy być silna, opanowana i nie wdawać sie z nimi w zbędne i stresujące pyskówki bo to tylko by mnie oslabilo. Postanowilam że będę ignorować te ich próby manipulacji i zastraszania i spokojnie będę mówić kiedy realnie i ile jestem w stanie wpłacić. Wyszłam z założenia że może małymi krokami jakoś uda się wyjść z tego impasu. W pracy oczywiście nikomu nic nie powiedziałam a telefon miałam zawsze wyciszony bo przecież dzwinilby cały czas. Miałam jednak jak się okazało wsparcie duchowe w postaci kolegi z którym mogłam rozmawiać na każdy temat, a przede wszystkim na temat Boga. Oczywiście jemu też nie powiedziałam o moim problemie ale on pewnego razu ni stąd ni z owąd zaczął mówić o nowennie pompejanskiej i jej wielkiej mocy. O pomocy Maryi, o tym ze nigdy nie odmawia ale można mieć tylko jedną intencję, mówił w jaki sposób prawidłowo sie modlić do Maryi i prosić i łaski. Ta informacja przyszła so mnie jak ratunek, jak ręką wyciągnięta od Boga aby mi pomóc. Oczywiście zaczęłam gorliwie odmawiać nowennie, blagajac nie raz ze łzami w oczach o pomoc, o łaskę wyjścia z długów, o uzdrowienie tej sytuacji. Był to bardzo trudny czas bo mąż dowiedział sie o tych długach i też codziennie na mnie krzyczał zvtego powodu. Czułam się zaszczuta przez telefony ale ibw domu. Tak naprawdę tylko w pracy mogłam psychicznie odpocząć od tej sytuacji. Choć w pracy były inne problemy. Matka Boża wspierała mnie jednak na każdym kroku odkąd zaczęłam odmawiać nowennie. Czułam spokój że wszystko bedzie dobrze i przestałam się lękać. A w tej sytuacji strach jest naprawdę dużym przeciwnikiem. Udało mi się dzięki nowennie skierować myśli na inne tory. Okazało się że po skończeniu nowenny zaczęły się pojawiać sytuacje, „zabiegi okoliczności” i pieniądze jak źródełka z których tryska pomoc. Sprawa spadkowa która długo leżała nie rozwiązana jakimś cudownym trafem nagle znalazła rozstrzygnięcie, pojawiły sie fundusze pracownicze jeszcze z poprzedniej pracy, tesciowie zaoferowali pomoc finansową i tak małymi krokami pozbywałam sie pożyczki po pozyczce, oczywiście nie biorąc już żadnej następnej bo to też była myśl która się pojawiła podczas odmawiania nowenny, ze musze zmienić sposób myślenia i podejścia do pieniędzy bo ro jest kluczowe. Jeśli twgo nie zrobię to sytuacja za jakiś czas w taki czy inny sposób może się powtórzyć. Dlatego wiem że spokojnie na wszystko mi starczy bez kredytów i pożyczek, ze czasami trzeba chwilę poczekać a to co nam jest potrzebne Bóg nam ofiaruje nawet i bez pieniędzy. Ktoś czegoś akurat nie potrzebuje i nam zwyczajnie ofiaruje a my akurat tego bardzo potrzebujemy i tak dalej. Bóg jest wielki i nieskończony w swojej łasce, Jezus jest czystą miłością a Matka Boska sercem które ogarnia wszystko! Dziękuję Ci Boże za to ze jesteś, dziękuję ci Jezu za to że jesteś, dziękuję Ci Duchu Święty zavto że oświecasz, dziękuję Wam Aniołowie za wszelką pomoc i Dziękuję Tobie Matko Boża za okazaną Łaskę i za to ze pomogłaś mi zdjąć Kamień z serca Mego. Amen.

>

Zapisz się na nasz biuletyn pompejański i otrzymuj comiesięczne wiadomości