Grzegorz: Zdrowie

W ciągu ostatnich pięciu lat odmówiłem Nowennę cztery razy. W intencji wyzdrowienia żony, która umarła w koszmarnych cierpieniach, w intencji mojego wyzdrowienia, które nie nastąpiło, no i ostatnią w intencji mojej Mamy, która ma poważną wadę wzroku, która miała związaną z tym operację, i której początkowy efekt tejże operacji rodził nadzieję, że tym razem zostałem wysłuchany. Niestety, po roku okazało się, że jedno oko jest nie do uratowania.
Nie mogę dojść, co poszło nie tak i gdzie popełniłem błąd. Być może to jest tak, jak w przypadku innych spraw tego świata: po prostu, nie wszystko jest dla wszystkich. I już.

  • Szczęść Boże! Polecam Żywienie optymalne, na zachodzie nazywają to Dieta Ketogeniczna. Przestanie Pan chorować tak jak ja i moja rodzina. Do lekarzy już dawno nie chodzimy. Jedyny krzyż jaki mamy to trudy życia codziennego. Smacznego!

  • Drogi Grzegorzu, nie wszystko rozumiemy, a raczej bardzo mało albo prawie nic z tego co się dzieje. Wiem po sobie. Później okazuje się ,że to było potrzebne lub obróciło się na dobro. Bóg zna Twoje serce bardziej niż ty sam i coś chce Ci powiedzieć przez te wydarzenia.. Co? szukaj odpowiedzi. Może podana odpowiedź na tacy byłaby dla Ciebie bezowocna. On wie. Szukaj, pytaj, dociekaj. Ile razy w mim życiu ponosiłam porażki tyle razy czegoś się uczyłam. . On chce Cię czegoś nauczyć.. Ufaj Mu

  • Te modlitwy są jak perełki które włożyłeś do ich koszyczka, Pan Bóg je słyszy, może tylko inaczej je wykorzystał, one na pewno nie były na darmo. Z nowenna tak czasem jest, jej rezultat jest jasny dopiero po jakimś czasie, albo dopiero po drugiej stronie dowiesz sie ile dobrego zrobiłeś dla innych i siebie ta modlitwa.

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn pompejański i otrzymuj comiesięczne wiadomości