Ewa: Pojednanie w miłości

To Moja druga nowenna. Pierwszą odmówiłam kilka lat wstecz od „oka”. Podeszłam wtedy do modlitwy na tzw.luzie. Bo skoro się modlę to zostanę wysłuchna. Teraz modlitwa przyniosła mi więcej radości, spokoju wiary w spełnienie. Choć czasem przychodziły chwile zwątpienia a odmawianie części dziękczynnej zawsze towarzyszył płacz nie poddałam się i dokończyłam swoją modlitwe. 5 lipca był ostatnim dniem mojej nowenny, całą modlitwe przepłakałam- nie umiem nazwać tego uczucia, które mi towarzyszyło żal, że to już koniec czy strach, że nie do końca wszystko jest tak jakbym chciała. Modliłam się o pozytywne zakończenie sprawy między Mną a chłopakiem, z którym nasze drogi przypominały rzut bumerangiem. W duchu prosiłam Matkę Bożą o miłość i ponowne Nas połączenie. Z chłopakiem za Którego czy o którego się modliłam mam kontakt, ale nie jest on bliski ideału. Czekam co się dalej wydarzy. A swój los powierzyłam Matce Najświętszej bo Ona wie co jest dla Nas najlepsze.

Książka bł. Bartola Longo opisująca historię powstania sanktuarium w Pompejach

a także liczne objawienia

i cuda Matki Bożej

Pompejańskiej!

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Meduza
Meduza
27.08.20 22:53

Ewo, może napisz list do św. Józefa w tej intencji lub po prostu z prośbą o dobrego męża. Nie chcę Ci sprawić przykrości i nie opisałaś też dobrze tej sutuacji ale też miałam taką „bumerangową” relację,vtrwala ona rok, ale w końcu byłam dla tego chłopaka tylko ciekawym zabiciem samotności i tym że nie chciał żebym to zerwała bo to by uderzyło w jego dumę- ja tak to widzę, a wczesnej myslałam ze po prostu boi się związać na stałe, on teraz jest w stałym związku , a ja z Bożą pomocą już się z tego wszystkiego śmieje. Polecam Ci też… Czytaj więcej »

1
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x