Czciciel Matki Bożej : Trudne życie

długo się zabierałem do napisania tego świadectwa będzie krótkie ale treściwe zacząłem odmawiać nowennę pompejańską w intencji mojego trudnego życia które chyba już jest bez wyjścia a mianowicie w 2011 roku wziąłem ślub z kobietą o 4 lata młodszą której zaufałem a poznaliśmy się w internecie ja byłem z pomorza ona ze wschodu zamieszkaliśmy u mnie wszystko było dobrze wspólne msze spacery wolny czas i życie małżeńskie a potem robiła mi ciągłe awantury i pretensje o byle a po rok czasu urodziła nam się córka która dziś ma 8 lat i jest w ośrodku wychowawczym bo okazało się że żona okłamała mnie ja jej powiedziałem prawdę o sobie a ona nie bo wołała matkę od mnie nigdy nie pracowała i miała innego mężczyznę w miedzy czasie a potem wzięła ze mną rozwód a jak jeździłem na widzenia z córką teściowa blokowała kontakt zarówno z żoną jak i moją córką zarzucając mi alkoholizm i przemoc w rodzinie a żona się córką nie zajmowała tylko teściowa a potem miałem raka i depresje w końcu nie wytrzymałem i złożyłem papiery do kurii i trwa proces a aby odzyskać córkę muszę znaleźć nową żonę aby ją wychować ale nikt mnie nie chce a jestem normalny żyje blisko Boga modle się nie piję nie palę ta sytuacja jest tak trudna i beznadziejna że straciłem nadzieje bo ja i moja córka chcemy żyć w pełnej rodzinie i być szczęśliwi a nie rozłączeni do końca życia modle się wiec i czekam Ave Maria Amen

  • Niech Cie pocieszy fakt ze mam taką samą sytuację z Mężem tylko mam 6 dzieci i nie mam gdzie mieszkać. To jest dopiero Hard Core.

      • Najlepiej być lewakiem i zapychac sie antykoncepcja . Bóg dał łaske:przyczynę naszych problemów małżeńskich. Zamowilam kilkadziesiąt Mszy Sw i choroba psychiczną mojego męża Bóg zredukowal do zaburzenia psychicznego. Pytam mojej Św Mamy dlaczego uzdrowienie idze powoli? Ona odp: Bo Bóg uzdrawia całą jego rodzinę. Dzieci są Rycerzami i Zertwami poświęconymi Bogu. Każdego dnia ofiaruje ich cierpienie Bogu. Wkrótce wrócą do domu. Bóg wymaga ofiary nie Kanary!

        • Drogie Dziecko Maryi, współczuję problemów, ale i stanowczo protestuję przed wyzywaniem tu ludzi od lewaków. Różnie w życiu bywa i nie każda kobieta zostanie matką gromadki dzieci i to nie dlatego, że stosowała antykoncepcję. Są kobiety, które latami starały się zajść w ciążę, są takie, które mają za sobą kilka poronień. Weź pod uwagę, że swoimi stwierdzeniami o stosowaniu antykoncepcji możesz jakiejś kobiecie zadać potworny ból, bo ona właśnie może być po kolejnym poronieniu albo nieudanej próbie zajścia w ciążę. Przemyśl to – są kobiety, które przechodzą gehennę i nie mogą zajść w ciążę i zapewniam Cię, że wcale nie stosowały antykoncepcji.

          • 90 % chorób biorą się z grzechów mówi Pan Jezus Do Kapłanów do Ottavio Michellini. Pan Jezus gdy uzdrawial mówił „Idz i nie grzesz więcej” Tak owszem są wyjątki jak Anna i Zachariasz tak jak i Święci. W Starym Testamencie tez o tym Bóg mówi do Izraela. W moim środowisku katolickim nie znam par które nie mają dzieci. Ja nie wiem o czym Pani mówi i w jakim środowisku Pani żyje. Mam perfekcyjnie zdrowe i piękne Bogobojne dzieci a jak ide na porodowke to zawsze z różańcem. Mam 40 lat w 7 ciąży, a 3 dni po każdym porodzie brzuszek jak szesnastka wzbudzam podziw społeczny mimo ze żyje dla Boga nie na pokaz. ZPB

            • Serio? Gratuluję dobrego samopoczucia i radzę uważać na niezbadane i nierozeznane przez Kościół objawienia prywatne.

            • Pani ma problem z wiara. Polecam więcej modlitwy i przestrzegania przykazań Bożych a życie będzie przedsionkiem nieba. Moi rodzice sa rozmodleni i Bogobojni i po lekarzach nie chodzą, pracują a oboje po 60tce. Mam 5 młodszego rodzeństwa dzieki łasce spływającej z rodziców na nas wszyscy oprócz mnie sa pożenieni w katolickich rodzinach, i mają dzieciaki, nikt nie choruje, czy to przypadek? Może ma na to wpływ ze tłusto jedzą cos w stylu żywienia optymalnego bądź Ketogenicznego. Bóg Jeden wie.

            • Albo jest Pani trollem, który świetnie się bawi pisząc takie komentarze i drwiąc z forum, albo nie ma Pani za grosz empatii dla drugiego człowieka i jego dramatów.

            • co jak co, ale też Ania problemu z wiarą na pewno nie ma. wystarczy poczytać to, co pisze. jej słowa są pełne rezerwy, ale i mądrości i dobra. każdy odpowiada za swoją łaskę i ona nie spływa z nikogo na nikogo. wybacz, ale brzmisz jak „typowa baba ze wsi, która myśli, że zjadła wszystkie rozumy”. są zdrowe, bo tłusto jedzą? ale się uśmiałam! dieta ketogeniczna jest jedną z najgorszych diet. dzieci powinny jeść dużo warzyw i owoców, a nie mięcha i nabiału. no, ale mniejsza. nie mam już siły na tę dyskusję.

            • Pani Lucyno, dzisiaj także się z tego śmieję…ale i kipi we mnie. Niech sobie każdy je co chce. Jezus powiedział – człowieka czyni nieczystym nie to co do niego wchodzi, lecz to – co z niego wychodzi, to co rodzi się w jego sercu. Z serca pochodzą złe myśli i słowa. Czyżby ci, którzy poszczą byli gorsi od tych, którzy objadają tłustymi potrawami?! Nie spotkałam się jeszcze, aby kościół katolicki promował wczasy z dietą optymalną…raczej są wczasy z postem i rekolekcjami Daniela.

            • Dziecko Maryi – wolałam się nie wtrącać, ale słowo dieta optymalną, działa na mnie jak płachta na byka. Też ja stosowałam i wydawało się, że moje życie jest sielanką…ale do czasu. Po dziś dzień zbieram zgubne skutki diety lek. med. Kwaśniewskiego. Ta dieta ma znamiona sekty, a twórca tejże diety był dobrym manipulatorem, cytującym wersety Pisma Świętego interpretując je na wygodny dla siebie sposób.

            • …i jeszcze jedno odnośnie grzechów – twórca diety odradzał nawet spożywanie jabłek. To niby bezwartościowe, najgorsze owoce, bo po jego spożyciu człowiek poznał dobro i zło. To owoc grzechu, więc lepiej unikać spożywania jabłek. Absurd!

            • TeżAniu – sprawdziłam. Ottavio Michelini był mistykiem-kapłanem katolickim zmarłym w opinii świętości. Jednakże On kierował słowa głównie do kapłanów. Zresztą nie tylko On. Kapłani powinni za wszelką cenę dążyć do świętości i o to my śmiertelnicy powinniśmy się za nich modlić. Nie można jednak chorób diagnozować, jako kary za grzechy, aczkolwiek i tak bywa. Nie do nas należy ocenianie, dlaczego i kto cierpi na jakąś chorobę. Choroba może być przecież i błogosławieństwem. Św. Jan Paweł II także chorował i chciano mu serwować dietę optymalną, o której wspomina dziecko Maryi. Papież odmówił i dieta nie przedarła się przez mury Watykanu. Ludzie przykuci do łóżka zostali wielkimi Świętymi.
              To też trochę chore tytułować się -zamiast swoim imieniem – dzieckiem Maryi. To powinna być prywatna sprawa.

            • Gabrielo, dzięki. Bezpłodność jest dramatem wielu kobiet i to, co pisze dziecko Maryi jest zwyczajnie okrutne. Albo jest trollem, który świetnie się bawi pisząc takie treści, albo nie ma empatii wobec cierpienia innych.

            • TeżAniu, czytałam komentarze dziecka Maryi i trudno ocenić za kogo się uważa. W kwietniu podawała się jako Justyna, która ma męża, 7 dzieci i na tłustej diecie ma się super. Ona zazwyczaj promuje w komentarzach ludziom z problemami zdrowotnymi czy niepłodnością tę świńską dietę.
              Dziwne bo w kwietniu miała 7 dzieci, a teraz ma 6 i z 7 w ciąży. Trudno oceniać i dyskutować.

            • Gabrielo, ja też podchodzę z dużą nieufnością do diet radykalnych polegających na jedzeniu tylko jednej grupy produktów i całkowitym odrzuceniu innych, bo one dewastują organizm.

            • aż żal to czytać. to jest doskonały przykład dewocji, fazyzeizmu i obskurantyzmu. ja mogę powiedzieć: no jasne, lepiej być elektoratem pisu. no idiotyzm. „w moim środowisku katolickim nie znam par, które nie mają dzieci” – serio? jakbym czytała „malowanego ptaka” – wszyscy muszą mieć równo, bo jak nie, to są dziwni. nie mam dzieci, bo nie chce ich mieć z wyboru, a mam trzydzieści lat i nie stosuję antykoncepcji. i po tysiąckroć wolę tak, niż mieć szóstkę dzieci w „katolickiej” rodzinie i wyzywać ludzi w sieci od lewaków. weź się opanuj, kobieto.

            • Dziecko Maryi albo jest trollem, który świetnie się bawi pisząc takie komentarze albo nie ma za grosz empatii. Żal czytać – pełna zgoda.

            • Kipisz zardrością jak czajnik. Tylko się pogrążasz. Jak nie masz dzieci to jakim prawem wchodzisz z brudnymi butami do tych co mają??? W ulu nie była a chce rozmawiać o rozmnażaniu pszczół.

            • W Wielki Piątek ceremoniarz wypowiada takie słowa ”cierpienie, zwłaszcza niewinnego zawsze jest tajemnicą” więc Dziecko Maryi pomyśl zanim ocenisz dramat cierpiącej kobiety i to bez względu na to, czy jesteś tym, za kogo się podajesz, czy trollem piszącym bezmyślne teksty.

            • Nazywając się dzieckiem Maryi, powinna Pani dążyć do zdobywania cnót NMP – ubrać się w szatę pokory. Na tym forum jest to możliwe. To doskonałe pole ćwiczeń dla każdego. Chcąc być rycerzem Maryi trzeba naśladować Jej cnoty. Nie wierzę by Matka Boża powiedziała komuś „kipisz zazdrością jak czajnik” itp. Matka Boża by zamilkła.

            • Dziecko Maryi, pozwoliłam sobie przeczytać Twoje wcześniejsze komentarze. Wynika z nich, że Twoje dzieci są w domu dziecka, z rodzicami nie utrzymujesz kontaktu…..Dom dziecka to najgorsza rzecz, która mogła je spotkać i mam nadzieję, że Ci to wybaczą.
              Miałam jeszcze coś napisać, ale to chyba nie ma sensu. Nawet nie wiem czego Ci życzyć……. Pierwsze przychodzi mi na myśl opamiętanie…..

            • Zle czytasz, cały czas podkreślam ze pochodzę z porządnej, kochającej się katolickiej rodziny. Maz pochodzi z lewackiej którzy twierdzą ze księża to darmozjady. Dzieci w domu dziecka sa tymczasowo a Mec. Kwaśniewski z Ordo Iuris mówi ze postaramy się o duże odszkodowanie jak tylko dzieci wrócą.

          • całe szczęście nie jestem po poronieniu; nawet nie chcę mieć dzieci, ale czytam takie komentarze i szczęka mi opada, że istnieją tacy ludzie, jak „dziecko Maryi”…

        • Bywa i tak, że kobieta nie spotkała odpowiedniego mężczyzny, z którym wspólnie zdecydowaliby się na małżeństwo i dzieci. Naprawdę, przyczyn mogą być dziesiątki, a oceniając kobietę: ”bezdzietna to pewnie lewaczka stosująca antykoncepcję”, można komuś zadać wielki ból.

        • Czy spytala sie pani kiedykolwiek swoich dzieci czy chca zyc w wielodzietnej rodzinie? Do tego niestabilnej, no bo dzieci w domu nie mieszkaja. Nie wspominajac juz o tym, ze pani maz jest psychicznie chory. Czy pomyslala pani plodzac z mezem kolejne dziecko o przyszlosci tych wczesniejszych? Czy ma pani wystarczajaco czasu dla kazdego z nich? Czy zna pani ich marzenia? Czy wie pani co ich trapi, smuci? Dlaczego pani uwaza, ze one powinny ponosic jakakolwiek ofiare za pani i pani meza decyzje? Tego chce Bog czy pani? Czy Bog nie prosi o rozsadek?Pytam jako osoba z rodziny wielodzietnej.

          • Widać ze Pani też nie ma pojęcia o życiu. Mama mnie ostrzegala ” „Kobieta która nie użyła męża i min 3 dzieci nie ma pojęcia o życiu” Księża też ostrzegają „gdzie nie ma gazdy tam głupi każdy” badz „gdzie diabeł nie może tam babę pośle”
            Mam wielu znajomych którzy mi zazdroszczą ze pochodzę z wielodzietnej szczęśliwej rodziny mój maz tez nie znosi lewactwa bo taka ma rodzinę i 1 brata skarży sie ze to gorsze niż sierociniec. Przy mnie stal sie gorliwy katolikiem. To on mnie wyciągnął z protestanckiego ruchu światło- życie. W Tyńcu przyszedł nagi i wsiadł na ołtarz. Mój mąż by go z miejsca wyprowadził. Ma super wyczucie co heretyckie w kościele a co nie. Nie boi się podejść do szafarzy komunii i zwracać uwagę ze ściągają nieszczęście na siebie i na parafie. Dużo ciotek klotek w KK boją się bronić swojego Pana i Króla. Życie to nie Disnayland. Widzę ze sami nieszczęśliwi się odzywają -O radości życia.

            • ….Szanowna pani, niech pani sobie zapamieta raz na zawsze, ludzie jedno gadaja a drugie mysla! Jesli ja nie wiem nic o zyciu to pani nie jest czlowiekiem!
              Nie zna mnie pani, mojego zycia, mojego doswiadczenia a ocenianie przychodzi pani z taka latwoscia. Szkoda mi tylko pani dzieci, bo one w tym wszystkim sa niewinne i zdane na laske doroslych. Niestety rodzicow sobie nie wybraly.

            • „Idź precz szatanie bo nie myślisz o tym co Boskie tylko o tym co ludzkie”.

            • teraz to płaczę ze śmiechu. 😀 to jest jednak prawda, że człowiek wyjdzie ze wsi, ale wieś z człowieka nigdy. 😛 jak lubisz sobie płodzić dzieci, to spoko. mogę im tylko współczuć. myślałam, że tacy ludzie istnieją tylko w prlowskich filmach, ale jednak nie. a tekst, który zacytowałaś do Anny M. ma się nijak do dyskusji tutaj. nie wycieraj sobie twarzy słowami Jezusa, skoro jesteś jak ten człowiek, co nie widzi u siebie belki, a wymawia komuś drzazgę.

  • Drogi Czcicielu Maryi, zrób wszystko co w ludzkiej mocy, aby odzyskać córkę i się nią zająć! Przecież Ty nie musisz mieć kobiety, żeby wychowywać córkę. Boże, dziecko ma dwoje rodziców a jest w Ośrodku Wychowawczym. Dlaczego? Jesli jesteś zdrowy fizycznie i psychicznie zapewne sąd będzie łaskawy dla Ciebie. Nie podawaj się, dobro dziecka jest najważniejsze! Maryjo, Matko Nasza poprowadź Czciciela i ofiaruj mu łaskę opiekowania i wychowywania córki! Z Panem Bogiem

  • Czcicielu Matki Bożej , każdy człowiek ma swoją własna drogę do zbawienia i każdy ma trudne życie. Pan Bóg stawia nam wyzwania ale tez zawsze nad nami czuwa. Może ta trudna sytuacja zbliża Cię do Boga jeszcze bardziej niż kiedykolwiek i to jest to o co Bogu chodzi: szukać Go ciagle i przywoływać zawsze, powierzać Jemu wszystko.
    ”Proście a otrzymacie, Kołaczyce a otworzą wam”…Proś, i wał w te drzwi aż Ci otworzą , nigdy nie ustawaj…
    Jesli zawierzyles Najświętszej Panience to odzyskasz córeczkę i radość życia.
    Z Panem Bogiem
    D.

  • Czcicielu Maryi, pozwolę sobie bezpośrednio skomentować Twoje świadectwo. Przede wszystkim modlitwa, jednak trudno oczekiwać, że Pana wola będzie taka sama, jak wola Boża. Maryja może prowadzić także przez ciernie. Z całą pewnością nie pomoże tu żadna „cudowna” dieta, a raczej modlitwa+post+Eucharystia.

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn pompejański i otrzymuj comiesięczne wiadomości