Arleta: Wysłuchane modlitwy

Pierwszy raz zaczęłam się modlić Nowenną Pompejańską w 2007 r. W piątym miesiącu ciąży dowiedziałam się, że moje dziecko urodzi się z zespołem Downa. Miałam 3 3 lata – lekarz stwierdził, że to nie jest wiek na rodzenie dzieci. Pogodziliśmy się z tym faktem, odmówiłam badań prenatalnych. Mój mąż od dwóch miesięcy pracował w Szkocji, niebawem i ja do niego dołączyłam. Prenumerowałam wtedy „Niedzielę” i w niej przeczytałam o Nowennie Pompejańskiej. Rozpoczęłam modlitwę prosząc o to, aby Matka Boża pomogła mi zaopiekować się moim maleństwem, ponieważ czułam, że sama sobie nie poradzę – na emigracji nie ma rodziców, teściów, rodziny. Mąż w pracy od rana do wieczora, a na moich barkach spoczywała jeszcze opieka nad 9 letnią córką. Bardzo się bałam i czułam, że tylko Matka Boża może mi pomóc. Nowennę skończyłam przed końcem roku, a w styczniu urodziłam zdrową córeczkę. Ktoś powie, pewnie lekarz się pomylił. Być może – tego nie wiem, ale na szyi długo miała czerwony ślad wielkości groszowej monety. A lekarz położnik stawiając diagnozę, powiedział mi, że to właśnie długość kręgów szyjnych przemawia za tym, że dziecko będzie chore. Dla mnie to cud! Otrzymałam więcej niż prosiłam.
Po dziesięciu latach drugi raz sięgnęłam do modlitwy różańcowej i Nowenny Pompejańskiej, tym razem w intencji powrotu do ojczyzny. Mąż nie chciał o powrocie nawet słyszeć! Zdanie zmienił po mniej więcej roku, ale warunek był taki, muszę znaleźć pracę inaczej nie wracamy. Mimo, iż ma ukończone studia techniczne i wieloletnie doświadczenie nie było to łatwe. Od czerwca ubiegłego roku szukał pracy i nic z tego nie wynikało. 8 marca br. skończyłam odmawiać Nowennę Pompejańską, a 27 maja zaczęłam kolejną. Traciłam nadzieję, miesiące upływały a on nadal nie mógł znaleźć pracy na odległość. Wczoraj we wspomnienie św. Maksymiliana Kolbe i wigilię Uroczystości Wniebowzięcia NMP mąż dostał pozytywną odpowiedź w sprawie pracy – więc wracamy. Moje modlitwy zostały wysłuchane.
Nowenna Pompejańska czyni cuda, jestem od tym przekonana. Dziękuję Ci Matko Najświętsza.

Cierpiący w czyśćcu potrzebują naszej pomocy, ponieważ sami

już nie mogą naprawić zła, które popełnili w czasie ziemskiego

życia. Dopóki żyjemy na ziemi, możemy wspomagać ich modlitwą.

Koronka za dusze

w czyśćcu cierpiące

 

5 6 głosów
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x