Agnieszka: W sprawach materialnych

Do nowenny pompejańskiej przymierzałam się już kilka razy i za każdym razem mimo chęci odkładałam czas w ktorym mialam przystąpić do jej odmawiania.Aż 3 różańce to za dużo by odmawiać je w ciągu dnia-tak myślałam i tak tez bylam przekonana.
Az pewnego dnia postanowiłam powierzyć Matce Przenajświętszej mój problem i przystąpiłam do odmawiania nowenny.Spróbuje przeciez jak nie podołam Matka Boża się na mnie nie pogniewa przeciez liczą się chęci.
Modliłam się w intencji pomocy w zdobyciu pieniążków na wykończenie domku,który był moim marzeniem a ktorego nie mogłam wykończyć, gdyż mialam cięższą sytuację materialną.
Mieszkam w domu jednorodzinnym gdzie zamieszkują 3 rodziny i teściowie. Nie da się czasem normalnie funkcjonować.Ciagly haos nieporozumienia i kłótnie, bo wiadomo skoro tyle ludzi w jednym domku .
Zal mi było trójki malych dzieci ,którzy mieszkają z kuzynką w 1 pokoiku.Gdy My się wyprowadzimy ta rodzina zajmie nasz lokum.Matka Boze mnie wysłuchala.Wykańczamy.Moze na Boże Narodzenie się wprowadzimy.
A te dzieciaczki zyskaja więcej miejsca do dalszego rozwoju.
W trakcie odmawiania Nowenny układały się też inne problemy o które nie prosiłam a tylko w głębi duszy o nie marzylam.
Wierzę ,że Nowenna sprawia cuda.Trzeba wierzyć i nie poddawać się,choć byly momenty ,ze szatan robił swoje i nakłaniał do zaprzestania nie poddawałam się
Bardzo dziękuję Matce Bozej i jestem Jej niezgonnie wdzięczna.

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn pompejański i otrzymuj comiesięczne wiadomości