Agnieszka: Prośba o prawdziwych przyjaciół

Odkąd pamiętam byłam sama, nie miałam komu powiedzieć o swoich problemach, rodzice nie mają pojęcia co się ze mną dzieje i co przeżywam w środku. Przez swoje problemy i tym że nie byłam akceptowana w szkole załamałam się wpadłam w depresję z której Bóg mnie wyleczył, jednak nie o tym będę tu pisać.Zaczełam nowennę pompejańską ponieważ nie widziałam nadziei że jeszcze znajdę przyjaciół, których tak bardzo mi brakuje, ci którzy ich mają mają wielkie szczęście, ja nawet tęgo nie mam. kilka lat temu popadłam w zaburzenie derealizacji- depersonalizacji, prosiłam pana o pomoc jak na razie sprawił że nie czuję stresu i strachu który nie pozwalał mi funkcjonować, ale poczuciem odrealnienia, brak poczucia prawdziwości świata i siebie nadal mi towarzyszy, jest bardzo ciężkie jest opisanie słowami tego co czuje, bardzo dziękuję Bogu że chociaż trochę ulżył mi w chorobie, nie życzę nikomu tej choroby, z nią nie da się normalnie żyć, nie wiem co mam zrobić proszę Boga cały czas o pomoc i mam nadzieję że kiedyś zostanę uzdrowiona. Być może to nie jest odpowiedni momentu na moje świadectwo, ale zostały mi się dwa tygodnie do zakończenia nowenny i mam coraz większe wątpliwości, nie wiem co będzie, ale obiecałam Maryji że złożę tu świadectwo, to moja pierwsza nowenna i mogę powiedzieć że dzięki nowennie poznałam Maryję i nawiązałam z nią relację, codziennie po nowennie proszę ją o to żebym mogła spokojnie zasnąć w nocy, ponieważ mam z tym problem i mi pomaga, teraz o wiele lepiej sypiam i nie czuję stresu. Cały czas na początku albo na końcu nowenny mówię jej o swoich problemach.Bardzo brakuje mi relacji z innymi ludźmi,wierzę że dzięki Maryji moja prośba zostanie wysłuchana.Nie bujcie się prosić Boga i Maryji o pomoc, bo oni słuchają i pomagają w odpowiedniej chwili.

  • Kochana Agnieszko, wydaje mi się że potrafię sobie wyobrazić co czujesz. Bardzo mocno Cię przytulam i podziwiam. Trzymaj się różańca, Matka Boża na pewno Cię nie opuści i będzie Twoją matką i przyjaciółką, z którą zawsze możesz porozmawiać o wszystkim. Tak samo Jezus, najwrażliwszy z najwrażliwszych. Pamiętaj także, że tu na forum są także ludzie, którzy bardzo kochają Matkę Bożą i są gotowi Ci pomóc na tyle na ile to możliwe oraz porozmawiać z Tobą. Bardzo mi się podobało Twoje piękne świadectwo. Jesteś wrażliwą, piękną osobą. Bardzo serdecznie Cię pozdrawiam.

  • Rozumiem Cię Agnieszko, sama cierpiałam na stany lękowo-depresyjne i derealizację parę lat temu… Ustąpiły dopiero po odpowiednich lekach, moim nawróceniu i po zmówieniu przez moją mamę całej nowenny pompejańskiej. Cieszę się że u Ciebie jest już lepiej po 1 nowennie. Mam nadzieję, że niedługo poznasz wspaniałych ludzi na swojej drodze.

  • Ja niedawno odmawiałam Nowennę w podobnej intencji, niestety samotność przez tę dziwną sytuację ostatnich miesięcy doskwierała bardzo, nie bardzo wiem czy mogę tu podać mojego maila, ale jakbyś chciała popisać to śmiało, lucysnowe@wp.pl 🙂

  • Agnieszko, Pan Jezus uzdrawia również podczas Eucharystii 🙂 Częsta Komunia Św. oddala od nas lęki. Tak było w moim przypadku.

  • Na pewno Maryja Ci pomoże . Miałam jakiś czas temu problemy ze spaniem , leżałam w nocy po kilka godzin z otwartymi oczami . Postanowiłam sobie , że żadnych tabletek nie będę brała , odmawiałam różaniec . Teraz śpię jak dziecko , nie raz trochę krócej , ale sen mam głeboki i budzę się wyspana .
    Niech Bóg ma Cię w swej opiece .

  • >