Urszula: Wysłuchanie prośby

To jest moje kolejne świadectwo ,nie pamiętam która to nowenna i dziękuję Bogu i Matce Przenajświętszej za wysłuchanie moìch pŕóśb choć nie zawsze były od razu.Dziękuję za przemìanę w moim życiu i przemianę mojej córki że Matko przemieńiłaś jej serce. Choć nie zawsze było łatwo zły szalał i w czasie modlitwy zerwał się różaniec i bardzo się plątał.Do dziś mi przeszkadza i nie zawsze mogę się skupić na módlitwie ale nasza Mateńka na pewno to rozumie i wybaczy bo nadal obdarza mnie Łaskami.W tej chwili modłę się za duszę czyściwa. Za kilka dni kończę i mam w myśli już kolejną intencję za moją córkę o powrót do Boga.Proszę nie zwlekajcie i módlcie się bo Bóg zawsze wysłuchanie może nie od razu ale nie zostawi bez pomocy i Opieki.Matko Pompejańską proszę Cię pomóż mi się skupić na modlitwie i oddał ode mnie szatana.Z Panem Bogiem i Maryją naszą Matką.

"Odrobina miłosierdzia czyni świat mniej zimnym i bardziej sprawiedliwym"

- papież Franciszek, 17 marca 2013 r.

  • Kiedyś moja przyjaciółka powiedziała swojemu mężowi że zobacz ,,…….. też ma 2 szkaplerze na szyi” A on odpowiedział to dlatego nie ma faceta. Nie wiem czemu

    • Netia, nie wiem, czy dobrze Cię rozumiem – właściwie po co dwa szkaplerze – jeden jest wystarczającym znakiem przyjęcia błogosławieństwa. Chyba rozumiem tego męża – wiele kobiet żyje jak świeckie zakonnice. Nie zrozumcie mnie źle – chodzi o to, że są tak zaangażowane w różne ruchy, wspólnoty, inicjatywy, że już nie mają czasu nawet na odpoczynek, nie mówiąc o życiu prywatnym. Sama miałam taki okres w życiu – biegałam z wywieszonym językiem na kolejne wspólnotowe aktywności, a niepracująca zawodowo liderka wspólnoty nie widziała żadnego problemu. Tylko gdy ona rano odsypiała, ja musiałam już być w pracy – przytomna, myśląca i komunikatywna. Myślę, ze chodzi o zdrowy balans między poszczególnymi sferami życia.

    • Mężczyźni widząc kobietę nadmiernie zaangażowaną (bez zdrowego balansu) boją się, że zamiast żony będą mieli świecką zakonnicę, którą będą musieli dzielić ze wspólnotą, ruchem itd.

      • Nie należę do żadnej wspólnoty. Nosze 2 szkaplerze jeden karmelitanski drugi Michała archanioła. Wiara ma dla mnie duże znaczenie staram się żyć według określonych zasad,norm i wartości. Może dlatego nie mam iż zasługuje na kogos wartościowego i wiem że Maryja mi takiego szykuje. A jak wiadomo coraz mniej jest ludzi z pewnymi wartościami i poglądami. Coraz więcej obludy prostactwa i braku szacunku do siebie poprzez seks z nowo poznanymi osobami mogłabym wymieniać. Uważam że te błogosławieństwo jest dane po coś aby żyć zgodnie z własnymi przekonaniami przestać się szma*****cic jak robią to w dzisiejszych czasach kobiety i mężczyźni. Dla mnie takie coś jest puste bez żadnych wartości i rokowań na przyszłosc

        • Netia, nie chciałam Cię obrazić. Sama miałam w życiu czas, gdy byłam nadmiernie zaangażowana we wspólnotę i nie było to dobre. Rób to, co uważasz za słuszne. Mnie osobiście wystarcza krzyżyk. Netia, nie obraź się, ale trochę pychy w tym, co napisałaś (chodzi o dobór słów i ocenę ludzi). Ja także chcę zachować czystość do ślubu, mnie też nie interesują znajomości polegające na seksie. Tylko powiedziałabym to innym językiem. A może Ci wszyscy ludzie, o których napisałaś nie spotkali prawdziwych chrześcijan? Może nie spotkali świadków, którzy zainspirowaliby ich do pójścia za Jezusem? Może nikt im nie powiedział o Jezusie w sposób, który by do nich trafił. Może nie spotkali świadków?

        • Są takie środowiska, w których młodzi ludzie nie mają wzorców, bo praktycznie wszyscy żyją w związkach niesakramentalnych. Nie mówię, że to jest dobre – nie jest. Tylko Ci ludzie potrzebują świadków, a w ich środowiskach tych świadków nie ma. Kiedyś przeczytałam piękne zdanie – Twoje życie może być jedyna Ewangelią, którą ktoś przeczyta. Dlatego tak ważne by nie traktować takich osób z góry, tylko pokazywać im swoim życiem Jezusa, który ich kocha. O bycie świadkiem też trzeba się modlić.

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!