Tomasz: Uzdrowienie żony

Od sierpnia zeszłego roku moja żona zaczęła mieć poważne problemy z kręgosłupem, miała trudności z chodzeniem lekarze nie znajdowali na to rady. Za każdym razem kiedy wydawało się ze jest lekka poprawa za chwile znowu przychodziło pogorszenie. Kiedy po kilku miesiącach ból zaczął być nie do wytrzymania pomyślałem ze przecież nie jesteśmy sami na tym świecie. Jest Pan Jezus jest Matka Boża. Zacząłem odmawiać nowennę Pompejską o powrót do zdrowia dla mojej żony … lekarze szykowali ją do operacji … a ja się tym bardziej modliłem … jakby od ręki zaraz na początku nowenny ból zaczął przechodzić, z każdym dniem widziałem ogromną poprawę, operacja nie była potrzebna. Teraz jest już kilka miesięcy odkąd zakończyłem nowennę a moja żona chodzi, biega i żyje normalnie, chyba nawet nie zdając sobie sprawy jak to się stało. Różaniec ma ogromną siłę, zmienia całe życie, naprawia wszystko co jest zepsute. Odmawiam nowennę pompejską cały czas najlepiej lubię kiedy jadę samochodem. Życzę wszystkim wytrwałości, czasami jest ciężko, zmęczenie, lenistwo, nasze próżniactwo ale mimo wszystko warto. Nawet jak się nie uda to nic się nie dzieje trzeba próbować na nowo dni szybko płyną, jedna chwila i nie pamiętamy ze to nasze kolejne podejście. Maryja nas obserwuje i lubi kiedy nam zależy ….

"Odrobina miłosierdzia czyni świat mniej zimnym i bardziej sprawiedliwym"

- papież Franciszek, 17 marca 2013 r.

  • Wspaniałe świadectwo! Jak pięknie, gdy najbliższe osoby się się modlą za siebie. A zwłaszcza mężowie za żony. Ja modliłam się NP o uzdrowienie mego kręgosłupa i jest dużo lepiej. Maryja znalazła mi fizjoterapeutkę, która wykonała sporo pracy. Wierzę, że zostanę całkowicie uzdrowiona.

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!