Kama: Nie wysłuchała mnie i dzięki Bogu!

Chciałam dać świadectwo po odmówieniu Nowenny, którą rozpoczęłam, pewnie jak każdy, w szczególnym momencie swojego życia. Odmawiałam ją w zeszłym roku trzy razy w znanej Panu Bogu i Jego Matce intencji. Nic nie wskazywało na to, że zostanę wysłuchana. I nie zostałam. I to była najlepsze, co mogło mnie spotkać. Zostałam nie tylko uchroniona dd złego, ale także obdarzona łaskami, o których nawet nie śniłam! Trwało to bardzo długo, ale dzisiaj nie ustaję w modlitwie dziękczynnej, bo to wszystko, co wydawało mi się złe i bolesne, stało się jedynie drogą do spokoju i szczęścia. Dzisiaj jestem szczęśliwa, chociaż, kiedy odmawiałam Nowennę, szczęście to była ostatnia rzecz, której się spodziewałam w życiu. Przyszło w najmniej oczekiwanym momencie i z najmniej spodziewanej strony. Dziękuję za to każdego dnia.

Obejrzyj

nowy numer 51

"Królowej Różańca 

Świętego"

>

Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!