K.: Modlitwa o dobrego męża

Na początku roku rozstałam się z chłopakiem, z którym byłam w związku na odległość przez ponad 2 lata. Wiązałam z nim swoją dalszą przyszłość, dlatego upadek związku bym dla mnie czymś okropnym. Wydawało mi się, że znalazłam na to lekarstwo – nowennę pompejańską. Pierwszą myślą było: „Odmawianie różańca przez 54 dni? Przecież mi niekiedy ledwo 10tkę udaje się odmówić. Ja nie dam rady. To nie dla mnie. Nie będę miała czasu”. Z czystym sumieniem stwierdzam- dałam radę, to było jak najbardziej dla mnie, miałam czas. Były chwile, w których po prostu nie chciało mi się, lecz przezwyciężałam to. Szłam do przodu. Co mi dała nowenna? Przede wszystkim wewnętrzny spokój, którego bardzo mi brakowało, wyciszenie, spokój, radość, nadzieję i bliską więź z Bogiem. Jestem za to wszystko bardzo wdzięczna Maryi. Dziękuję Ci Matko z całego serca. W ostatnich dnia nowenny zawiązałam relację z interesującym mężczyzną. Na ten moment codziennie wymieniamy ze sobą wiadomości oraz regularnie spotykamy się. Wszystko idzie w jak najlepszym kierunku. Mam nadzieję, że to właśnie może być ten wymodlony człowiek.
Wierzcie, bo wiara czyni cuda. Bóg z Wami!!!

Nowenna do MB

Nieustającej Pomocy

18-26 czerwca

  • Piękne świadectwo, dziękuje. Napisz może za jakiś czas czy to rzecztwiście jest ten jedyny. Pozdrawiam

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!