Emilia: Upragnione dzieciątko

Bylam w trakcie leczenia, po usunięciu polipa,przed operacją torbieli na obu jajnikach, mąż też był przed badaniami,wszystko po to by doczekać się upragnionego dzieciątka. Plany pokrzyzował koronawirus. Operacja nie mogla sie odbyć,tak samo jak badania męża. Z jednej strony ogromny smutek, że czas ucieka, a my ciagle w tym samym miejscu, mój wiek też nie sprzyjał, niby 36 lat to nie tak dużo, ale jak na pierwsze dziecko to już trochę późno. Jakiś wewnętrzny głos podpowiadał mi,żeby kolejny raz spróbować nowenny pompejańskiej,to byłaby juz kolejna,ale nigdy w tej intencji. Ogarnął mnie wielki spokój, któregoś dnia przed snem przyszła do mnie myśl, że to stanie się tak łatwo, że w ogóle się tego nie będziemy spodziewać. Kończyłam część błagalną, postanowiłam zrobić test ciążowy. Pojawiły się bardzo wyraźne 2 kreski,jakby miały rozwiać wszelkie wątpliwości. Mąż niedowierzał! Nie moglam powstrzymać się od łez. Kolejnego dnia postanowiłam zrobić na potwierdzenie badanie krwi. Kolejne utwierdzenie się w przekonaniu,że to Bóg był łaskawy sprawić ten CUD przez ręce Maryi,ponieważ badanie,które potwierdziło ciążę było 13 maja,w rorocznicę objawień fatimskich!!! Chwała Panu! Nigdy nie można tracić nadziei! Jak cudownie było kończyć nowennę wiedząc, że została wysłuchana nasza prośba!!!

Obejrzyj

nowy numer 51

"Królowej Różańca 

Świętego"

  • Gratulacje! Czytając takie historie cały czas mam jeszcze większą nadzieję, że i moja nowenna zostanie wysluchana i również z mężem doczekamy sie upragnionego od roku dzidziusia ❤️

  • Przez wstawiennictwo Matki Boskiej proszę o zdrowie i opiekę dla moich dzieci Kika ,Rodziców braci z rodzinami oraz o uzdrowienie mię z choroby nowotworowej.i dla Raulka i Huberta Basi i Tereni

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!