Anonim: Nowenna pompejańska

Chciałam dać świadectwo jaką moc ma ta nowenna. Kilka lat temu mój mąż był ciężko chory, miał 4 stadium ziarnicy złośliwej. Lekarz twierdził, że tylko cud jest w stanie mu pomóc. Chemię dostał na moją błagalna prośbę, ponieważ jego zdaniem mąż nie miał szans na przeżycie tej zabójczej chemii w tym stanie. Chciałam żeby mąż miał nadzieję, że próbują mu pomóc- choćby to miało trwać krótko…

Moja przyjaciółka powiedziała mi o nowennie i obie modliłyśmy się w intencji jego powrotu do zdrowia. Obecnie mój mąż jest ponad osiem lat na tyle sprawny, że powrócił do pracy i nie wraca ten koszmar już do nas. Bez nowenny nie widzę życia dla mnie- jest mi potrzebna w trudnych sytuacjach jak chleb. Drugi raz wymodliłam związanie węzłem małżeńskim moją córkę z jej narzeczonym (w narzeczeństwie tkwili ponad 10 lat).Po skończeniu modlitwy do kilku miesięcy byli po ślubie. Nie upominałam ich, tylko się modliłam aby żyli zgodnie z przykazaniami. Teraz modlę się o kolejny cud…..

Doskonała książka

do przemyśleń dla osób, które nie rozumieją pobożności maryjnej albo uważają ją za przesadzoną.

>

Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!