Aneta: Cud poczęcia

Staraliśmy się z mężem o dziecko kilka miesięcy. Gdy już zobaczyłam dwie kreski na teście pod koniec listopada, moja radość była ogromna! Niestety nie trwało to długo, ponieważ w 8 tyg. ciąży serduszko dziecka przestało bić i poroniłam. Wspominam ten okres jako jeden z najgorszych w moim życiu. Dużo łez, bólu, nierozumienia i pretensji do wszystkich… w tym do Pana Boga. W lutym pierwszy raz przeczytałam o nowennie, ale nie do końca wierzyłam, ze uda mi się tyle czasu wytrzymać w nieustannej modlitwie. Gdy do całej sytuacji doszedł również kryzys małżeński, stwierdziłam, ze spróbuje modlić się o poczęcie zdrowego dziecka nowenna nie do odparcia. Rozpoczęłam w Wielkanoc. Od tamtego czasu zaczęłam czuć się dużo lepiej, czułam, ze nie jestem sama z moimi problemami, ze czuwa nad nimi KTOŚ więcej! I rzeczywiście była to Matka Boska oraz Pan Jezus! Jestem tego pewna. Poprawiały sie również moje relacje z meżem. W dniu Zesłania  Ducha Świętego zobaczyłam na teście ponownie dwie kreski! Jestem najszczęśliwsza! Dziękuje Matko Najkochańsza za ten Cud! Proszę o dalsza opiekę nade mną, naszym Dzieciątkiem i cała nasza rodzina. Bądź przy mnie już zawsze i wstawiaj się za nami u Pana Boga! Zaświadczam, ze nowenna przyczyniła się do  tego CUDU:)

>

Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!

STRON 

dla "Królowej  Różańca Świętego"

8