Agnieszka: Zmiana pracy

Piszę swoje drugie świadectwo odkąd zaczęłam odmawiać nowennę pompejańską. Nowennę odmawiam od wielu lat praktycznie non stop. Wiele łask otrzymałam od tego czasu, jedne od razu, na inne musiałam dłużej poczekać, na inne czekam ciągle i wierzę, że się spełnią. Nowenna w intencji pracy spełniła się prawie od razu. W poprzedniej pracy było coraz gorzej, zmiany, mobbing itd., nie mogłam już tam wytrzymać i wiedziałam, że muszę ją zmienić. Nawet nie spodziewałam się, że tak od razu pojawi się możliwość zmiany pracy i że akurat dostanę się bez problemu, ale stał się cud i się dostałam po rozmowie kwalifikacyjnej, mimo że byli, jak mi się wydawało, lepsi. To nie był przypadek bo przypadków nie ma. Z pracy jestem bardzo zadowolona. Dziękuję Bogu, że w tamtym czasie, tak trudnym dla mnie nie zostawił mnie samej. Nigdy nie można wątpić, bo Bóg wie co jest dla nas dobre i nie zostawia nas samych.

Składane obrazki

ze św. Judą Tadeuszem

5 4 głosów
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
13 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Kasia
Kasia
07.07.20 10:07

Mam prośbę o radę i proszę to potraktować poważnie. Mam opcje na pracę- bardzo blisko domu, w idealnych godzinach (mogę nawet iść potem na popołudniową mszę w swojej parafii). Jak poprosić Maryję, aby tą pracę dostać, żeby pomogła? Co zrobić?

enia
enia
07.07.20 13:21
Reply to  Kasia

Prostymi słowami proś Matkę Bożą.Msze sw z Eucharystią ofiaruj też w tej intencji pracy

Kasia
Kasia
08.07.20 08:09
Reply to  enia

Poprosiłam, szczerze i od serca. Rano, przejeżdżając obok tej „pracy”, jadąc na zakupy w myślach sama do siebie powiedziałam, że chciałabym tu pracować. Zwrocilam się do Maryi, żeby mi pomogła. I w tym momencie zostałam zaatakowana przez czarnego agresywnego psa, który zaczął mnie gonić. I wtedy pomyślałam, o to pewnie szatan chce mnie wystraszyć. I ten pies w sekundzie się wycofał, jakby się czegoś wystraszył.

Kasia
Kasia
08.07.20 12:45
Reply to  enia

Zresztą jutro moja mama idzie na zabieg wycięcia polipu z narządów kobiecych. Jak znam życie, to gdybym jakimś cudem dostała tą pracę, to mama za to ucierpi zdrowiem. Zawsze tak jest, że gdy mam dostać pracę, to zawsze pojawia się coś, przez co tej pracy nie dostaje. Jakiś szantaż na zasadzie: jak ty dostaniesz tą pracę, to mama ciężko zachoruje. Tak to ja do końca życia będę bezrobotna 🙁

mirosz
mirosz
08.07.20 15:48
Reply to  Kasia

Kaśka, zdaje się,że Ty chętnie wchodzisz w rolę ofiary, próbujesz Pana Boga zaszachować, z góry przewidujesz wszelkie nieszczęścia i niejako narzucasz Mu rolę złośliwego mściciela.Nie tędy droga. Zależy Ci na pracy – zrób co do Ciebie należy, Złóż cv, idź na rozmowę, stań na głowie by wypaść przekonywująco, zawalcz ludzkimi możliwościami. Resztę zostaw Bogu.

Kasia
Kasia
08.07.20 15:53
Reply to  mirosz

Miłosz, mam swoje żale do Boga, ale w moim przypadku tak jest, że jak coś zadzieje się dobrego, to zaraz jest jakieś nieszczęście. Wiem, że to nie wina Boga, ale co mogę? Nauczona wcześniejszymi doświadczeniami, boję się wchodzić w coś, wiedząc że ktoś będzie za chwilę cierpiał.

Magdalena
Magdalena
08.07.20 16:43
Reply to  Kasia

Porozmawiaj o tym z jakimś mądrym kapłanem. Być może jest jakaś duchowa przeszkoda, która blokuje błogosławieństwo w twoim życiu.

mirosz
mirosz
08.07.20 20:25
Reply to  Kasia

Ale to nie leży w naturze dobrego, miłosiernego Boga,żeby bawić się z człowiekiem w jakieś intrygi, podstępy ! Bóg nie jest zwodzicielem, On pragnie szczęścia dla człowieka. To,że coś nie wychodzi czasem po naszej myśli, to po prostu takie życie, czasem działanie człowieka. Zmień myślenie – Bóg to prosta droga nie podstępy i pułapki . Powodzenia!!!!

Magdalena
Magdalena
10.07.20 17:23
Reply to  mirosz

Jest coś takiego jak przekleństwo. Sami też możemy pootwierać furtkę złemu duchowi w swoim życiu przez różne zagrożenia duchowe, a to ma duży wpływ na nasze zycie.

mirosz
mirosz
07.07.20 15:21
Reply to  Kasia

Zawierzyć tę sytuację Bogu i zaufać,że przyjdzie najlepsze rozwiązanie.

Magdalena
Magdalena
07.07.20 17:04
Reply to  mirosz

A jeśli w obecnej pracy czuję się źle psychicznie i fizycznie i modlę się swoimi słowami o znalezienie nowej pracy, bo nie mam czasu na odmówienie pompejanki, to czy Bóg mnie wysłucha?

mirosz
mirosz
07.07.20 20:30
Reply to  Magdalena

Nie wiem tego co Bóg zaplanował dla Ciebie i nikt Ci na to jednoznacznie nie odpowie. Ale Pan Bóg jest dobry i trzeba mu zaufać.

Magdalena
Magdalena
08.07.20 16:46
Reply to  mirosz

Ja już tracę nadzieję, że znajdę pracę w swoim wyuczonym zawodzie, a tak bym chciała pracować w swoim zawodzie. Dlaczego Bóg innym daje „normalną” pracę z „normalnymi” ludźmi, a mi nie chce dać?

13
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x