Jola: Cud uzdrowienia

Krótko napisze bo jestem to winna Matce Bożej. Nie długo będzie rok jak wpadłam w dołek depresji lękowej kilka mcy leczenia. W koncu przyjaciółka podsunęła mi nowenne żebym za siebie odmawiała. Nawet niewiem kiedy wszystko minęło zagościł spokój ustąpiły lęki. I od tamtej pory już różaniec jest ze mną pod poduszka kiedy koszmary nocne zdarzają się chwytam za różaniec. Mija wszystko. To jest broń to jest lekarstwo. Pogłębiła się moja wiara a różaniec jest już jak chleb powszedni nie rozstaje się z nim. Są tacy co śmieją się ze zmian we mnie ale mnie to nie boli nawet nie zwracam uwagi na ich gadki. Maryja będzie już ze mną dokonca moich dni. Módlcie się kochani i nie poddawajcie się. Maryja nas potrzebuje do pomocy. Musimy być z nią jak rycerze🙏

"Odrobina miłosierdzia czyni świat mniej zimnym i bardziej sprawiedliwym"

- papież Franciszek, 17 marca 2013 r.

  • Pięknie napisane, i tak po prostu jest…ja po pierwszej (wysłuchanej) Nowennie, nie rozstaję się z modlitwą różańcową.
    Było to kilka lat temu. Nowenn odmówiłam już tyle, że nie pamiętam ich ilości. Ale łask tyle otrzymałam ja, mój syn, moja rodzina…
    Dziekuję Mateczko Maryjo…AMEN

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!