Gosia: Wyjście z ciemności

Mam 23 lata. O nowennie pompejańskiej dowiedziałam się już dawno temu od cioci, ale moje „wiara” ograniczała się do chodzenia w niedzielę do kościoła. Czasem się pomodlilam jak łapały mnie dziwne lęki. Jak teraz sobie pomyślę nad moim życiem do tej pory, to mogę stwierdzić, że szukałam sama nie wiem czego. Chyba trochę Boga, ale gdy ktoś mi mówił o swojej wierze to się dziwnie wzdrygalam i jakbym się trochę bała. Teraz wiem, że Go potrzebowałam już dawno, ale nie umiałam, nie wiedziałam jak go odszukać. Jak było źle to się modlilam, jak było dobrze to zapomniałam o Nim. Od kilku lat zaczęłam marzyć o założeniu rodziny. Mieć kochającego męża i dzieci i sama też potrafić kochać. Jednak nie mogłam nikogo takiego w porządku poznać. Wszystkie znajomości były takie „ulotne”, chwilowe. Byłam od 6 lat sama, trochę imprezowalam, poznawalam mnóstwo chłopaków, ale nie interesowały mnie znajomości na jeden raz, a ich chyba tak. W końcu ciocia na początku stycznia mi powiedziała, żebym zaczęła się modlić nowenną pompejańską, a dostanę męża. Parę dni przed tym poznałam chłopaka przez Internet i tak wyszło, że dosyć szybko się poznaliśmy i na pierwszym spotkaniu powiedział mi, że jest wierzący, ale nie chodzi do kościoła. Pomyślałam wtedy, że to już coś i może specjalnie Bóg nas postawił na swojej drodze. Wtedy miałam bardzo ciężki okres w moim życiu, bo pojawiły się u mnie straszne lęki, jakby ktoś mi wmawial nieprawde do tego czego tak bardzo pragnąłam, czyli normalnej rodziny. Teraz wiem, że to była próba, abym się nawrocila. Skończyłam pompejanke o męża i zostaliśmy parą z Marcinem. Zaczęłam drugą o nawrócenie mojego chłopaka. W tym czasie w końcu zaczęłam zauważać dobro, które daje mi Bóg. Działy się tak piękne rzeczy, że ciężko to opisać. Doznalam niesamowitego spokoju, mniej stresu, więcej radości, miłości. W końcu dałam się ponieść Bogu. Nastapil przelom po 6 miesiącach bolu, cierpienia, płaczu, balam sie wychodzic z domu, balam sie ludzi. Czuje jakby ktos mi po prostu wyciagnal zle mysli z glowy od tak. Dodatkowo odmawialam nowenne o rozwiaznie wezlow i zaczelam modlic sie o laske milosci. Póki co, jestem w trakcie odmawiania 2 pompejanki. Wierzę, że Bóg ma dla mnie i Marcina cudowny plan. Chociaż to dopiero początek naszej drogi i na pewnie nie będzie łatwo, bo ja bym chciała zachować czystość do ślubu, a on ma bardziej „światowe” poglądy. Nic nie dzieje się bez przyczyny, wszystko jest po coś. Pamiętajcie, aby nieustannie dziękować Bogu za wszystko, nawet za cierpienie i ciężkie czasy, bo to wzmacnia wiarę (Dokładnie to mi się przysnilo ostatnio). Szukajcie Boga zanim te ciężkie czasy nadejdą u was, a jak już są to nie ma czasu do stracenia!

Żywiczna figurka

Matka Boża Niepokalana 

- 13 cm -

5 5 głosów
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
7 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Sofijka
Sofijka
12.06.20 14:30

Ojciec Szustak pięknie mówił o tym jak w walce o czystość pomaga mu różaniec. Dużo błogosławieństwa dla Was ❤️

Agata
Agata
13.06.20 17:16

Nie wierzę… Pan Bóg chyba zesłał mi to świadectwo… Tylko czy Pan Bóg naprawdę pomoże mi zwalczyć depresję z którą tak długo się borykam i którą niszczy moje Zycie?…

Anonim
Anonim
13.06.20 19:53
Reply to  Agata

Oczywiście, że tak!

Elzbieta
Elzbieta
13.06.20 20:21
Reply to  Agata

Pomoże pani Agato. we wrześniu 2016 roku zdiagnozowano u mnie silna nerwicę,miałam dziwne ataki paniki np.bedac w sklepie na zakupach w ogóle okropnie się czułam,było mi bardzo zle wlacznie z trwającym bezustannie przez cały tydzień bólem głowy .Gdy poszłam do lekarza (chyba to już był grudzień)lekarz chciał mi dać skierowanie na rezonans ale stwierdzilam,że nie, ze może z tym bólem głowy się sytuacja nie powtórzy. Zostało na tym,że jeśli ból głowy wróci to mam natychmiast przyjść. W styczniu 2017 roku (9 stycznia dokładnie)zaczęłam odmawiać NP lecz nie w intencji zdrowia ,innej nie pamiętam już jakiej,potem zaczelam kolejną NP i przy… Czytaj więcej »

Agata
Agata
13.06.20 22:22
Reply to  Elzbieta

Pani Elu, bardzo dziękuję za tą odpowiedź… wierzę że to Pan Bóg Panią pokierował… jestem młoda dziewczyną, mam 21 lat A już męczą mnie takie problemy, dlatego utożsamiam się z autorką tego świadectwa… a u Pani bliskie są mi np. ataki paniki w sklepie, ale i też nerwica, bardzo dobrze to znam:( jestem też młoda mama, dlatego bardzo chce aby Pan Bóg pomógł mi wyrwać się z tej ciemności, chce tego głównie dla mojego dziecka, aby miało szczęśliwe i normalne dzieciństwo, nie widziało wiecznie smutnej i wycofanej mamy…. wierze ze Pan Bóg mi w tym pomoże i zmieni moje Zycie,… Czytaj więcej »

Ania
Ania
13.06.20 18:33

Piękne świadectwo 🙂 Powodzenia i wytrwałości 🙂

Marcin
Marcin
13.06.20 21:09

Witam wszystkich. Kolejny raz Pan Jezus daje mi znak, żebym wytrwal. Jestem w połowie czesci dziekczynnej w intencji odzyskania milisci mojego zycia. Odzyskania bo dopiero niedawno Bog mi uświadomił jak bardzo Ją kocham. Dzis mam jakis slabszy dzien i szukam pocieszenia i sily. Zaczalem czytac o Nowennie i sciagnalem apke zaczalem czytac świadectwa i natrafilem na swiadectwo Malgosi. Przeczytalem i nie wierze w to co czytam. Piszesz o zwiazku z.Marcinem. i tu wlasnie jest znak od Boga abym wytrwal. Moja utracona miłość ma na imię Malgosia a ja Marcin.   Przypadek??? Nie sadze. Z calego serca dziekuje Malgosiu za Twoje… Czytaj więcej »

Last edited 4 miesięcy temu by MarcinK
7
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x