Gosia: Ciąża córki

Wiele razy gdy upadałam na duchu, czytałam tutaj świadectwa innych osób. teraz ja pragnę podzielić się swoim świadectwem. Nowennę zaczęłam odmawiać,gdy córka na początku ciąży dowiedziała się, że musi całą ciążę brać zastrzyki w brzuch przeciwko zakrzepicy. Modliłam się by ani córce ani dziecku nic się nie stało. Niestety w 5 miesiącu córka zaczęła strasznie chorować, brała antybiotyki, które niewiele pomagały a okropny kaszel, który trwał do końca ciąży był zagrożeniem i groził przedwczesnym porodem. Był we mnie żal, jak to odmawiam już 2 nowennę a tu coraz gorzej. Córka wylądowała w szpitalu, podali jej sterydy na płuca dziecka. Lekarz stwierdził, że nie dotrzyma do terminu ciąży. Ja odmawiałam już kolejną nowennę prosząc Matkę Bożą o pomoc. I Matka Boża wysłuchała mnie, moja wnuczka urodziła się dokładnie w terminie i poród trwał jak na pierwsze dziecko bardzo krótko (3 godziny i w dodatku bez męża ze względu na koronawirusa ). Urodziła się zdrowa dziewczynka a ja modliłam się dalej o zdrowie córki, która musiała jeszcze 3 tygodnie brać zastrzyki i bałam się czy nie dostanie zakrzepicy po porodzie. Dzięki Matce Bożej i nowennie pompejańskiej wszystko zakończyło się dobrze. Trzeba wierzyć do końca, że nasze modlitwy zostaną wysłuchane.

Żywiczna figurka

Matka Boża Niepokalana 

- 13 cm -

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x