Ewa: Pomoc w cierpieniu i chorobie

O Nowennie Pompejańskiej dowiedziałam się od mojego kolegi. Powiem szczerze, że zawsze jakoś byłam na bakier z modlitwą i sceptycznie  podchodziłam do tych spraw.Bałam się, że nie podołam tak długiej modlitwie. Aż pojawił się przełom…4 lata temu u mojej mamy zdiagnozowano przerzuty do płuc, po raku piersi. Byłam bardzo zdruzgotana tą wiadomością i postanowiłam że zacznę odmawiać Nowenne w intencji o zdrowie mojej mamy. Przyznam początki były trudne, ale z każdym dniem czułam wewnętrzny spokój i opiekę Matki Bożej. W owym czasie w mojej parafii organizowano pielgrzymkę do Sanktuarium Matki Bożej Uzdrowienie Chorych w Gidlach. Postanowiłam że muszę tam się wybrać i zamówić mszę w intencji mojej mamy. Msza miała być odprawiona 13go czerwca. Pomyślałam, że to znak, gdyż 13go czerwca parę lat wcześniej moja mama miała operację usunięcia piersi. Dzięki Matce Bożej moja mama nadal jest z nami i wierzę że pomaga jej w dźwiganiu krzyża cierpienia i choroby kolejny rok… Wszystkim życzę wytrwałości w modlitwie i aby Maryja was wspierała .Ewa

"Odrobina miłosierdzia czyni świat mniej zimnym i bardziej sprawiedliwym"

- papież Franciszek, 17 marca 2013 r.

>

Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!