Beata: Mąż i dom

To moja druga nowenna. Pierwsza odmawialam w intencji mojego męża…..jestem jego druga żona..mamy tylko slub cywilny i swoje.cudownych dzieci. Kiedyś rozmawialiśmy o zawarciu sakramentalnego zwiazku ale od 2.5 roku nie chce złożyć odpowiednich dokumentów, nie chce rozmawiać. Mi bardzo brakuje Sakramentów. Tak bardzo chciałabym pójść do Spowiedzi i przyjąć Komunię świętą. Podczas odmawiania nowenny było mnóstwo trudności, między nami było bardzo źle. Na razie nie otrzymalam jeszcze laski o którą prosiłam ale dostalam wiele innych. przede wszystkim spokój. Nie placze, nie denerwuje się. inaczej patrzę.na różne rzeczy. Teraz modlę się o dom przede wszystkim dla dzieci gdzie bedziemy się czuć bezpieczni.

SIERPIEŃ

- miesiącem trzeźwości!

5 3 głosów
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
17 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Agata
Agata
16.06.20 16:45

Beata a co z „pierwszą żoną”, czyli tak naprawdę jedyną? Mój mąż też zostawił mnie dla kochanki. Ja modlę sie o jego powrót, mamy sakrament małżeństwa, a może kochanka modli się podobnie jak Ty żeby z nia wziął ślub. Jak bralaś ślub cywilny, to nie wiedziałaś, ze ma żonę? Może czujesz sie urażona tym co pisze, ale postaw się na miejscu nas „pierwszych” żon, jak Ty to ładnie nazywasz. Chciałabyś być druga” jak mąż znajdzie „trzecią”?

Katrin
Katrin
16.06.20 19:05
Reply to  Agata

Zgadzam się. Tylko że nie wiadomo czy z poprzednią żoną miał ślub kościelny czy tylko cywilny. Tej informacji nie podaje autorka.

też Ania
też Ania
16.06.20 19:19
Reply to  Katrin

Katrin, nawet jeżeli miał tylko ślub cywilny, to jednak już coś innej kobiecie obiecał. Przyznam, że mój but budzi podejście – z pierwszą żoną miał tylko ślub cywilny. OK, wg prawa to nie był sakrament, ale czy ta kobieta (pierwsza żona) jest gorsza? To przecież jej ten pan obiecywał, że zbudują razem małżeństwo. Może ona też czeka na jego powrót?  Myślę, że wiele małżeństw byłoby do odbudowania gdyby ludzie pracowali nad małżeństwem, a nie wchodzili w nowe związki. Potem powstają bardzo trudne sytuacje, w których tak naprawdę wszyscy są głęboko poranieni z dziećmi na czele. Są wspólne dzieci pary, dzieci… Czytaj więcej »

Last edited 1 miesiąc temu by tez Ania
Grażyna
Grażyna
16.06.20 22:03
Reply to  też Ania

Nie wiemy pewnych rzeczy od autorki. Nie wiadomo, czy są dzieci z poprzedniego malzenstwa, czy była żona czekała na ślub kościelny; może to ona go zostawiła. Wiadomo, że każda z tych osób może cierpieć. Ale znam osoby, które były wcześniej związane cywilnie i bez problemu u księdza są dopuszczane do sakramentu małżeństwa. I zastanawiam się dlaczego księża, biskupi nie postrzegają tego w taki sposób: mężczyzna już obiecał innej kobiecie być z nią do śmierci. Jaka jest do tego wykładnia? Czy tylko tyle, że dla danej osoby to sakrament zawierany po raz pierwszy? Albo inny przypadek: po unieważnieniu małżeństwa (z którego… Czytaj więcej »

Agata
Agata
16.06.20 21:56
Reply to  Katrin

Zgadzam się Katrin. Może z pierwszą żoną mąż Beaty miał tylko ślub cywilny. Ale z tekstu świadectwa wynika, że jednak był to ślub kościelny. Bo gdyby było inaczej, to jakie dokumenty miałby załatwiać ów małżonek. Myślę, że chodzi tu o uniewaznienie sakramentu małżeństwa. Może rzeczywiście jestem negatywnie nastawiona, ale jakie moezna mieć nastwienie, do osób dla których sakrament małżeństwa nic nie znaczy. Gdy ktoś świadomie wchodzi z zwiazek z osobą, która jest w małżeństwie.Potem modli się o swoje szczęście w ” drugim małżeństwie”. Tak jak pisze Beata jest pierwsza żona, jest druga żona. Jak nie „wyjdzie” może być trzecia żona.… Czytaj więcej »

Last edited 1 miesiąc temu by Agata
też Ania
też Ania
16.06.20 22:20

Wiążąc się z osobą rozwiedzioną zawsze wchodzi się w układ ludzi. Nawet jeżeli był to tylko związek ze ślubem cywilnym to jednak ci ludzie byli małżeństwem, coś sobie obiecywali, na coś się umawiali i kto wie, jak potoczyłyby się sprawy, gdyby nie nowe związki. Ślub to ślub – dwoje ludzi coś sobie obiecuje. Bywa, że takie osoby mają wspólne dzieci. Takie układy to ogromne cierpienie, oddzielenie od sakramentów i w praktyce dzielenie męża z pierwszą żoną i z dziećmi, które bezwzględnie maja prawo do tego, by ojciec był obecny w ich życiu – nawet jeżeli to z drugą żoną zawarł… Czytaj więcej »

Last edited 1 miesiąc temu by tez Ania
Anna
Anna
17.06.20 00:36
Reply to  też Ania

Nie chcę niczego oceniać. Przyszło mi tylko do głowy, że jest jeszcze taka sytuacja, gdy pierwszy współmałżonek umiera i wtedy można wziąć ponownie ślub kościelny i też trzeba złożyć odpowiednie dokumenty z USC.

Grażyna
Grażyna
17.06.20 05:39
Reply to  Anna

Jeśli nawet chodzi o dokumenty unieważniające pierwsze małżeństwo, to i tak bardziej mnie zastanawia fakt „ociągania się” męża Beaty w sprawie zawarcia małżeństwa sakramentalnego. Brak chęci rozmowy w tym temacie zastanawia mnie i zarazem niepokoi. Jeśli jest tak ważne dla Beaty uczestniczenie w pełni w sakramentach, to dlaczego mąż tego nie rozumie?

Elena
Elena
16.06.20 22:50

Ja też jestem właśnie „pierwszą” żoną i modlę się o powrót męża, nie brakuje mi przyjmowania Sakramentów, bo pozostaję wierna mężowi i przysiędze małżeńskiej, dzięki czemu mogę przyjmować Komunię św. Może mam nienowoczesne spojrzenie na sakrament małżeństwa, ale uważam, że małżeństwo sakramentalne jest nierozerwalne, lepiej nie składać wcale przysięgi przed Bogiem niż złożyć i później jej nie przestrzegać.

Dominika
Dominika
19.06.20 22:18
Reply to  Elena

Jestem w takiej samej sytuacji..co prawda przez otoczeniepostrzegana jako „dinozaur” ale pozostaje wierna nie tylko Mężowi lecz przede wszystkim Bogu, przed ktorym przysiegalam. Jest to bardzo cuezkie doswiadczenie, wierze ze Bog ma plan i w nim pokladam.nadzieje.

Elena
Elena
19.06.20 22:53
Reply to  Dominika

Dobrze napisałaś, że tak naprawdę chodzi o wierność Bogu.

Mniszka
Mniszka
17.06.20 08:00

Zamiast rozkminiac czyjes życie prywatne, byście się za Beatę moze pomodlily.

M. M.
M. M.
17.06.20 08:28

A nie pomyślałyście, Drogie Panie, że mogło być również tak, że mąż Pani Beaty został porzucony przez swoją pierwszą żonę? Że mógł zostać bardzo skrzywdzony niedługo po ślubie? Oczywiście nie jestem zwolenniczką związków niesakramentalnych, ale nie każdy związek wygląda tak, że druga żona odbija męża tej pierwszej, że ta pierwsza czuje się skrzywdzona i modli się o powrót męża. Dodam prywatny wątek: kilka lat temu poznałam mężczyznę, który miał wówczas dziewczynę. Bardzo zaborczą, podstępną i momentami podłą manipulantkę. Byłam bardzo zakochana w tym człowieku, ale nie „odbiłam” go tej kobiecie. Czułam, że jest między nami więź duchowa, przyjaźń, szansa na… Czytaj więcej »

też Ania
też Ania
17.06.20 09:00
Reply to  M. M.

A stwierdzenie nieważności pierwszego małżeństwa? Może przy osobowości pierwszej żony to małżeństwo było nieważne zawarte?

Ewuś
Ewuś
17.06.20 09:07
Reply to  M. M.

Zgadzam sie z Tobą w zupełności. Nie nam oceniać i krytykować kogokolwiek nie znając całej sytuacji. Możemy gdybac i się domyslać, a prawda może być zupelnie inna.
Nie wiedząc co tak naprawdę stało się z pierwszą żoną, załużmy, że tamto skonczyło się i doradźmy autorce. Ma meża,ktorego kocha, dzieci. Pragnie sakramantów i chwała jej za to.
Jest w trudnej sytuacji.
Nie wiem jak ci doradzic kochana, bo nie wiem dlaczego twoj mąż nie chce tego ślubu. Bądź cierpliwa i spróbuj powiedzieć mu o tym co czujesz. I koniecznie porozmawiaj o tym z jakimś ksiedzem.

też Ania
też Ania
17.06.20 08:58

Nie oceniam. Zauważyłam tylko, że takie związki bardzo często wiążą się z ogromnym cierpieniem i poczuciem krzywdy.

Ewuś
Ewuś
17.06.20 10:55
Reply to  też Ania

To prawda. Sama zaznalam takiej krzywdy, bo mąż mnie zdradził i chciał ukladac życie z inną. Dzięki Bogu i Maryi opamiętał sie i wrócił. Ale co przeżyłam i nadal we mnie siedzi to nie życzę nikomu. Rozpadajace się małżeństwa to tragedia dla wszystkich stron.
Ale nie znamy dokładnie historii tych ludzi, o których jest w poście, więc lepiej pomódlmy sie za nich.

Last edited 1 miesiąc temu by Ewuś
17
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x