Anna: Uzdrowienie z lęków i depresji

Doszło do tego, że chcialam sie wyprowadzic z domu. Zostawić meza i dzieci (corka 18 lat syn 22). Relacje mialam z dziecmi bardzo kiepskie. Syn nie rozmawial ze mna od 2 lat, corka lekceważyła. Myślę ze mąż również traktowal mnie przedmiotowo. Spotkalam koleżankę i Ona mnie namowila na Nowenne o ktorej juz kiedyś słyszałam ale nie mialam odwagi podjac sie tego zobowiazania z obawy, że jest to ogromny wysilek, ktoremu nie podolam. A jednak widząc Ją promieniejącą blaskiem radosci z modlitwy Nowenną zaczelam dnia nastepnego. Jestem w trakcie odmawiania 3 Nowenny. Miedzy kolejnymi bylo zaledwie kilka dni przerwy. Ostatniego dnia odmawiania drugiej Nowenny Mateczka obdarzyła mnie laska o którą prosilam w pierwszej Nowennie. Dziś moge powiedzieć ze intencja drugiej Nowenny cudownie mi sie objawia z każdym kolejnym dniem. Dziś jestem w czesci dziekczynnej 3 Nowenny w ktorej dziękuję za wszystko co otrzymalam od Naszej Mateczki. Ogrom Łask jest trudny do opisania. Pomimo że nie prosilam o niektore rzeczy Mateczka obdarzyla mnie wielkim pokojem, zaufaniem, uleczyla z depresji na ktora pierwszy raz zachorowalam 13 lat temu i z ktora zmagalam sie okresowo w zasadzie do niedawna. Nadzieja jaka wypelnia moje serce jest jak plaster na wszystkie rany, ktore krwawily wciaz przez lata. Dzis jestem innym czlowiekiem. Wiem ze jest jeszcze wiele miejsc ktore wymagaja naprawy we mnie. Zdaję sobie sprawe ze swojej ludzkiej natury…… ale juz sie nie boję. Kocham Cie Mamuniu calym sercem. Nie zastanawiajcie się, nie zwlekajcie z podjeciem decyzji. Nie ma lepszego lekarstwa. Nasza Mama czeka i słucha……….. ONA nigdy nas nie zostawi bez pomocy. Amen.

Nabożeństwo pierwszych sobót

z pięknymi rozważaniami różańcowymi św. biskupa Józefa Sebastiana Pelczara oraz

z tajemnicami światła!

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x