T: Ogromny cud: odzyskałem zdrowie!

Odkąd tylko pamiętam, cierpiałem na pewną okropną chorobę. Tyle lat ją miałem, a lekarze nie mogli dojść co mi jest. Ta choroba uniemożliwiała normalne funkcjonowanie – starałem się, ale i tak się śmiano ze mnie. Gdzie przechodziłem, gdzieś byłem były ze mnie obelgi a ja się wstydziłem.
U mnie chorób zdiagnozowali tysiące – i nic z tego. Były stwierdzenia od lekkiej choroby aż do raka… Nie mogłem uwierzyć. Ale wtedy przyszła mi wiadomość o nowennie pompejańskiej. Zacząłem ją odmawiać, ale myślałem może pomoże może nie. Nie wierzyłem ze Matka Boża mi pomoże! i Nic się nie stało – dalej byłem chory – bo nie wierzyłem w Cud. Ale później odmawiałem po raz drugi i po raz trzeci już z wiarą – topiłem się w wierze. Oprócz mnie modliły się jeszcze dwie osoby z mojej rodziny.
Po zakończonej 3 nowennie poszedłem znowu do szpitala. I tu nagle… cud – lekarz ten sam od prawie 15 lat od samego razu zaraz po badaniach powiedział mi że wie wreście co to za choroba i jest do wyleczenia. I rzeczywiście, dali mi po prostu jeden lek i po wszystkim czyli choroba niewielka ale wszyscy myśleli że to rak.
Nie mogę uwierzyć do tego czasu ( gdyż już rok miną od uzdrowienia).
Matka Boża wysłuchała mnie i moich bliskich. Trzeba tylko wierzyć!!!!!
Do końca życia będę chwalił Boga za te rzeczy.
Odmawiajcie ten święty różaniec. Moc ma niesamowitą – a ja jak małe dziecko się cieszę, skaczę z radości.

Hematytowa

dziesiątka

różańca - brelok

  • Gratuluje. Czyli trzeba modlic sie z wiara, tak jak sw Piotr ktory dopoki wierzyl chodzil po wodzie w momencie gdy sie przestraszyl zaczal tonac

    • Tak, wiara jest podstawą całego uzdrowienia. Z wiara przeszedłem przez ten mur choroby i wiem, że bez wiary nie pokonał bym tego muru. Cały czas gdy to wspominam, płaczę z radości! Pozdrawiam wszystkich, którzy czytają moje świadectwo. 

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!