Natalia: Modlitwa o męża

Jakiś czas temu zakończyłam odmawiać Nowennę. Mam 28 lat i niestety ani męża, ani dzieci i ogromne poczucie samotności. Modlę się o to już od długiego czasu, ponieważ bardzo chciałabym założyć swoją rodzinę. Zaczne od tego, że poznałam chłopaka (jeszcze przed nowenną) w którym się bardzo zakochałam, byłam pewna, że to ten jedyny, jednak po pół roku stwierdził, że to jednak nie jest to. Zaczęłam się obwiniać, pozostałam z ogromna pustka, żalem, rozczarowaniem. Nie mogłam się pozbierać, każdy dzien mnie niszczył psychicznie. Zaczęłam odmawiać Nowennę. Modlilam się o dobrego męża, w zasadzie myśląc o tym chłopaku. W trakcie trwania Nowenny, nawiązał się nawet jakis kontakt sporadyczny, ale nic szczególnego. Ciągle cierpialam…2 dni przed zakończeniem Nowenny dowiedziałam się, że ten chłopak praktycznie od początku znajomości nie byl uczciwy…jak ręką odjął cały smutek,żal, tęsknota, miłość odeszły, po prostu mi ulżylo, a cały ciężar odszedł, przestałam się obwiniać…nie odezwał się już więcej.
I teraz drugie świadectwo dotyczące tej samej nowenny: 2 dni po zakończeniu poznałam chłopaka, od razu zaczął mówić o Bogu, Matce Boskiej, o swojej wierze, w tak wspaniały sposób, że byłam pewna że to zasluga Nowenny, że trafiłam w końcu na kogoś kto jest tak samo mocno wierzący jak ja i jak ja chce założyć rodzinę Bogiem silną, rozmawialiśmy całymi godzinami, rozumieliśmy się bez slów, wydawał się być idealny dla mnie, dosłownie jak druga połówka, ten wymarzony i wymodlony, nie widząc się rozmawialiśmy przez miesiąc, bardzo się zaangażowałam, bo całym sercem byłam przekonana, że moja prośba została wysluchana. Doszło do spotkania, po którym wkręciłam sie jeszcze bardziej, wydał mi sie jeszcze bardziej idelany niz byl do tej pory. Jednak on się zdystansowal. To był dla mnie cios, rozczarowanie, bo przecież byłam pewna, że to dar. Zaczęłam wątpić w Nowennę, w Maryję, pomyślałam, że to jakieś zarty, Maryja daje i odbiera… załamałam się, spadła moja samoocena, było mi już wszystko jedno… teraz sądzę, że złemu o to chodziło, żeby mnie wbić w ziemię, zniszczyć moja wiare i zniszczyć mnie i sądzę, że to nie Maryja postawiła mi na drodze tego czlowieka, bo nie doprowadziłoby mnie to do takiego stanu. Widocznie on nie był dla mnie. Myślę, że pod przykrywką dobra, zły chciał ugrać swoje i prawie mu się to udalo. Tym bardziej, patrząc juz bez różowych okularów, jego pieknie brzmiace słowa niekoniecznie współgrały z tym co faktycznie miał w sercu, mowiąc o wierze. A nie wystarczy tylko ładnie skladać ręce…Jestem w trakcie drugiej Nowenny i nie poddaje się! I wy sie nie poddawajcie! Wiem że ta modlitwa działa cuda i będzie mi już towarzyszyć do końca życia! Polecam ją wszystkim! Dzięki Ci Maryjo, Chwała Panu !

Cierpiący w czyśćcu potrzebują naszej pomocy, ponieważ sami

już nie mogą naprawić zła, które popełnili w czasie ziemskiego

życia. Dopóki żyjemy na ziemi, możemy wspomagać ich modlitwą.

Koronka za dusze

w czyśćcu cierpiące

 

4 4 głosów
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
27 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Jarka
Jarka
28.05.20 14:13

Podziwiam że się nie poddajesz. Na pewno zostaniesz wysluchana.

Tomek
Tomek
28.05.20 14:23

Módl się i wierz Natalio. Napewno spotkasz wartościowego faceta trochę cierpliwości.

Ewa D.
Ewa D.
28.05.20 15:47

Natalio, po pierwsze jesteś jeszcze młoda i nie ma się co załamywać…dawniej dziewczęta wychodziły za mąż mając 16 lat , a po drugie Maryja widocznie „szykuje Ci” lepszego wybranka. Nie trać wiary i nadal proś, bo nie takie cuda Maryja spełnia. To jest Nowenna nie do odparcia  Bądź bardziej cierpliwa!!!Tak jak napisała Jarka, na pewno zostaniesz wysłuchana.

Ewa
Ewa
28.05.20 15:58

Fajne świadectwo, takie trzeźwe jeśli tak mogę powiedzieć.Tez tak myślę,że to dla Ciebie próba, tak mi przyszło do głowy jak to czytałam.Absolutnie nie możesz przestać.Gdzies przeczytałam takie zdanie „nigdy nie walcz o miłość, o prawdziwą nie trzeba o fałszywą nie warto ” widocznie tych dwóch to nie było TOjeszcze nie…

Jarka
Jarka
28.05.20 16:34
Reply to  Ewa

A ja tak jeszcze myślałam o tym….i wiecie….myślę że moc Matki Boskiej i Boga jest większa i nie dopuściliby żeby na drodze pojawił się ktoś „dla zmyłki”. Chyba że właśnie to że okazał się inny niż się wydawało jest Ich sprawką.

Maria
Maria
28.05.20 17:06
Reply to  Jarka

Miałam podobną historię, bardzo było mi ciężko po uwolnieniu się z toksycznej relacji, która trwała przez 4 lata. Prosiłam Boga o pomoc, o ukojenie tego smutku, o postawienie na mojej drodze tego jedynego i wtedy nagle pojawił się mężczyzna, który faktycznie wydawał się być tym jedynym. Nie jestem kochliwa, mimo że mam 30 lat, to przez większość cześć mojego dorosłego życia byłam singielką. Dlatego tym bardziej niesamowite było to, że właściwie z dnia na dzień pojawił sie ktoś z kim byłam gotowa budować wzajemne uczucie. W mgnieniu oka zapomniałam o złamanym sercu. Wpadłam po uszy, byłam przeszczęśliwa. Dziękowałam Bogu, że… Czytaj więcej »

mena
mena
29.05.20 07:17
Reply to  Maria

Pomodle się za Ciebie, o te cnoty o ,które wymieniłas bo akurat są to cnoty ,które modle się dla siebie niustannie bo od nich wszystko się zaczyna.

Maria
Maria
29.05.20 10:09
Reply to  mena

Dziękuję mena, będę pamiętać także o Tobie 🙂

Patrycja
Patrycja
28.05.20 17:52

Ja też jestem w trakcie drugiej nowenny w tej samej intencji. Też mam 28 lat. Maryja mnie nie wysłuchuje, ani trochę. Zastanawiam się, czy nie przerwać. Może jestem po prostu niegodna niczyjej miłości. Jestem załamana.

Jarka
Jarka
28.05.20 20:46
Reply to  Patrycja

Mam 35 i tę samą sytuację. Chcecie licytować się dalej?

Atenik
Atenik
28.05.20 20:59
Reply to  Jarka

27 i też sama

Maria
Maria
28.05.20 21:01
Reply to  Jarka

Hej Jarka, tu nie chodzi o licytowanie, tylko o wymianę wzajemnych doświadczeń. Może ktoś zobaczy, że inne osoby zmagają się z takimi samymi wątpliwościami i doda im to otuchy 🙂

Jarka
Jarka
29.05.20 06:46
Reply to  Maria

Dziewczyny wiecie co to jest 28 czy 27, a 35 lat? Bez porównania. Uda Wam się. Macie dużo większe szanse,wiecej czasu. Takie jak ja już nie, chociazBy że wzg na potomstwo.

Jarka
Jarka
29.05.20 06:48
Reply to  Jarka

Pisałam komentarz wcześniej, ale nikt nie odpisal. Ja czuję kryzys. Do końca zostało mi 14 dni, ale nie wierzę w spełnienie mojej intencji. Wiem że to zależy tylko ode mnie przy pomocy Bożej ale nie mam siły by zrobić to o co się modle. To moja 4….., Spełniła się tylko pierwsza, albo az. Każda to inna intencja. Boję się że to strata czasu, klepanie. Które tylko złości MB za niedbalstwo. Bo często to klepanie, byle odmówić i iść spać…..I czy ma sens wierzenie w jakieś obietnice……bo ktoś kiedyś powiedział że mu się objawiła MB czy Pan Jezus. A inni czy… Czytaj więcej »

mena
mena
29.05.20 07:06
Reply to  Jarka

Pierwsza sprawa modlitwą nie do odparcia , została nazwana przez ludzi Maryja powiedziała „kto chce otrzymać łaski niech odmòwi trzy nowenny błagalne a potem trzy nowenny dziekczynne” Łaski nie zawsze otrzymujemy te co chcemy jednak otrzymujemy to co napradwe nam są potrzebne. Druga sprawa ,aby otrzymać to co chcemy potrzeba żywej wiary , dlatego warto o nią prosić, kolejna sprawa to trzeba roważyć w sercu na ile nam zależy na danej intencji , jeżeli bardzo to nieustawać w modlitwie . Jeszcze jedna rzecz warto postawić na jakość modlitwy a nie na ilość to ma być spotkanie z Bogiem i Maryją… Czytaj więcej »

Lena
Lena
29.05.20 08:27
Reply to  Jarka

Moim zdaniem nie ma większej różnicy czy ktoś ma 28 czy 35 lat. Piszesz tak jakby 35 latki były starymi babciami i jedyne co im pozostało to trumna. Tak się składa, że ja też mam 35 lat i wcale nie czuję się ani staro ani tak jakby wszystko było już za mną. Zgubne jest takie myślenie, ojej mam 35 lat już nic dobrego mnie nie czeka, nie mam czasu, więc muszę szybko znaleźć faceta, byle jakiego byleby było z kim dziecko mieć. Jest zgubne, bo wtedy przyciąga się nieodpowiednich facetów, którzy taką desperację wyczuwają na kilometr. Jeżeli kobieta jest pewna… Czytaj więcej »

Jarka
Jarka
29.05.20 15:54
Reply to  Lena

Chodźcie na randki. Żeby ktokolwiek zaproponował, żeby w moim życiu pojawił się ktokolwiek,kolega, znajomy. Nikt!!!! Same kobiety. Do zakonu mogłam iść. Na jedno by wyszło.

Lena
Lena
29.05.20 20:43
Reply to  Jarka

Nie wierzę, że nikt Ci nigdy randki nie zaproponował. A jeśli nawet tak było, to mamy 21 wiek i kobieta też może zaprosić mężczyznę. Są portale randkowe, różne inne miejsca. Tylko trzeba się odważyć i uwierzyć w siebie. Trzeba się modlić o dobrego męża, ale trzeba też Bogu pomóc w spełnieniu tej prośby.

Jarka
Jarka
29.05.20 21:44
Reply to  Lena

Oczywiście że byłam, kiedyś. Na wielu. Od 2 lat nic, zero nowych znajomości z mężczyznami. To się wszystko wydaje takie proste. 2 lata na portalach, speed datingi. Co mam.jeszcze robic?

Lena
Lena
29.05.20 22:59
Reply to  Jarka

Wyluzować, zająć się sobą. Nie myśleć, że o rany mam 35 lat, więc muszę szybko wyjść za mąż, mieć dziecko. Wartość kobiety nie zależy od tego czy jest mężatką czy panną.

Jarka
Jarka
29.05.20 23:23
Reply to  Lena

Łatwo Ci mówić kiedy każdy wokoło kogos ma. Nie ma z kim wyjść bo rodzina, mąż, dzieci, chłopak, narzeczony. Juz nie mówię o uroczystosciach rodzinnych

Lena
Lena
29.05.20 23:33
Reply to  Jarka

A może to ty wszędzie widzisz same pary tylko. Pamiętaj, że nie wszystko złoto co się świeci. Związek to nie tylko sielanka, a lepiej być samemu niż z kimś nieodpowiednim. Ja też mam 35 lat i jestem singielką, ale cieszę się życiem. Uważam, że życie jest piękne, bez względu na to czy z kimś jestem czy nie. Jedno wiem na pewno, jeżeli wyjdę za mąż to nie dlatego, że mi lata lecą, tylko dlatego, że będę tego chcieć. Pamiętaj, że Bóg Cię stworzył i On cię kocha. Doceń życie, bo jest ono bardzo krótkie i szkoda go na smutki, zwłaszcza… Czytaj więcej »

Jarka
Jarka
29.05.20 23:50
Reply to  Lena

Dzięki Lena

wika
wika
31.05.20 11:38
Reply to  Jarka

Lena ma rację, znalezienie faceta to też nie jedyny cel życia, większość ludzi tak myśli , że życie bez partnera nie ma sensu. Ja często słyszę od tych zaobrączkowanych „Ciesz wolnością puki możesz , brak obowiązków w postaci męża i dzieci”

Katrin
Katrin
29.05.20 21:25
Reply to  Jarka

A ja mam już 40 lat i co mam powiedzieć? Żadnych widoków na męża. Najczęściej interesowali się mną dużo starsi rozwodnicy z dziećmi lub młodsi, którzy szukali przygód. I to jest tragedia. Ale pogodziłam się z sytuacją. Jestem sama, ale szczęśliwa. Można odnaleźć radość i sens życia nawet w takiej sytuacji. Zawsze dziwi mnie, że tak młode dziewczyny, mające po 20 kilka lat lub koło 30-tki, zamartwiają się. Jeszcze wszystko przed nimi. Bóg wie, co robi.

Magda
Magda
30.05.20 02:17

Ja modliłam się na różańcu o dobrego męża kiedyś… Poznałam Muzułmanina, który został moim mężem. Wydawał mi się idealny, opiekował się mną, był czuły, sympatyczny dla otoczenia, czułam się z nim bezpieczna, przystojny,bardzo mnie pociągał. No i był wierzący, wtedy nie przeszkadzało mi że jest innego wyznania. Dopiero później zaczęlo trochę kiedy uświadomiłam sobie ze nigdy nie pójdzie że mną do kościoła.. Nigdy. I teraz nie jestem z nim, i nie mogę sobie ułożyć życia po nim. Czuję że nie spotkam faceta który będzie dla mnie tak dobry i czuły jak on.. Zaczęłam nowennę, i znowu proszę o dobrego męża..… Czytaj więcej »

Tomek
Tomek
30.05.20 10:08

Natalia ja mam 31 lat jestem wolny.

27
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x