M.: Kryzys małżeński

Nasze małżeństwo nigdy nie było łatwe. Ale kiedy mój mąż wszedł w tzw. wiek średni, wydawało się, że nie da się nas uratować. Poinformowałam męża i nasze rodziny, że przestaję już ratować małżeństwo. Powiedziałam mężowi jak nie chcę żyć i dałam mu wybór. Otworzyłam drzwi. I, w skrócie, zaczęłam nowennę o nawrócenie i uwolnienie męża. Bardzo trudno było mi wybrać tę jedną intencję i w końcu stwierdziłam, że taka będzie najlepsza. Mąż, widząc jak się modlę, choć wybierałam zawsze miejsce nie używane przez nikogo w ciągu dnia, drwił ze mnie i pokazywał swoją pogardę (myślał, że modlę się o przetrwanie małżeństwa). Tak było na początku. Sytuacja zmieniała się w ciągu kolejnych tygodni, ale nie diametralnie. Tym niemniej, otrzymałam siły, dzięki którym mogłam panować nad emocjami i nie rezygnować z otwartych drzwi (to bardzo trudne). W efekcie mój mąż zrezygnował ze wszystkiego, co niszczyło nasze małżeństwo (bez konieczności wytykania mu kolejnych punktów) w sposób wolny. Pomimo, że przez okres „błędów i wypaczeń” zrujnował nas finansowo, teraz jesteśmy razem, odrobiliśmy straty i mamy dla siebie dużo więcej szacunku i zrozumienia. Mąż przede wszystkim nawrócił się do Boga. „Sam”, tzn. z własnej woli. Nowenna nauczyła mnie, że warto Panu Bogu zaufać i pozwolić na „Przyjdź Królestwo Twoje” i „Bądź Wola Twoja”, a On sam wie najlepiej czego nam potrzeba.

NOWOŚĆ

w Wydawnictwie Rosemaria

Matt Talbot

- Święty alkoholik

4.3 3 głosów
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Ela
Ela
29.05.20 23:19

Bardzo dziękuję za to świadectwo. Bardzo podnosi na duchu. Zamówiła Pani tylko jedną Nowennę? Ile minęło czasu od zamówienia nowenny do nawrócenia męża?

1
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x