Joanna: Poczęcie dziecka i przemiana męża

Za mną już 3 nowenny. Dziś Wielkanoc początek kolejnej. W pierwszej nowennie modliłam się o dzieciątko dla mojej siostry. ( ona juz była w ciąży tylko nie wiedziałam o tym) przy drugiej prosiłam o porzucenie nałogu palenia papierosow przez męża. Teraz podejmuje próby. Jest mu ciężko ale przynajmniej chce i wierzę że mu się uda. Przy 3 nowennie modlilam się o potomstwo dla mnie. Od tygodnia wiem że jestem w 8 tygodniu ciąży. Po prawie 4 latach prób. Chwała Panu Bogu i naszej kochanej Matce Boga!

Rozdajemy

 pompejańską!

obrazki z nowenną

  • My z mężem staramy się o dziecko już prawie rok. Odmówiłam w tej intencji 4 Nowenny, odmawiam regularnie Nowenny do św. Rity, św. Ojca Pio, św. Charbela, modlę się do Jana Pawła II i Stanisława Papczyńskiego, pisałam nawet list do św. Józefa i odmawiałam Nowennę, wysłałam intencję wraz z ofiarą do Sanktuarium w Pompejach, wysyłam intencję modlitwę, proszę o modlitwę bliskie mi osoby i nadal nic. Już czasem psychicznie nie daje rady, nie wiem co jest ze mną nie tak. Podstawowe badania nie wykazały żadnych nieprawidłowości. Czasem zwyczajnie brak mi sił, ale nie przestanę ufać i się modlić. Wiara i modlitwa bardzo mi pomagają w tych trudnych chwilach.
    Wspaniałe świadectwo, cieszę się ogromnie, że Bóg wysłuchał Twoich próśb. Chwała Panu!

    • „Świadectwo małżonków

      Z Dziełem Duchowej Adopcji zetknęliśmy się, kiedy jeszcze byliśmy narzeczonymi. Wspólnie postanowiliśmy, włączyć się w to dzieło. Moment uroczystego ślubowania, był dla nas wielkim przeżyciem. Niełatwo było jednak, uświadomić sobie, że oto nagle, nie będąc jeszcze małżeństwem, każde z nas, stało się rodzicem jednego, Bogu jedynie wiadomego dziecka. Jednak owoce tej modlitwy dały się odczuć w naszym życiu w sposób namacalny.

      Codzienna modlitwa w intencji tego dziecka, wzmocniła naszą więź z Bogiem, pozwoliła przezwyciężyć wiele pokus, a przede wszystkim, to co sprawiło nam szczególną radość – dotrwać w czystości do ślubu.

      Po zawarciu sakramentu małżeństwa, postanowiliśmy duchowo adoptować kolejne, trzecie dziecko. To zobowiązanie, wspólnie przez nas zrealizowane, jeszcze bardziej nas do siebie zbliżyło, pomogło przetrwać pierwsze kryzysy. Kiedy podjęliśmy, czwartą duchową adopcję, okazało się, że sami oczekujemy na narodziny dziecka. Nasza radość była ogromna. Jednak w trzecim miesiącu ciąży, bardzo źle się czułam. Lekarz poinformował mnie, że jestem chora na różyczkę, połączoną z zapaleniem płuc. Jego zdaniem, ciążę należało, natychmiast usunąć, gdyż zagrażała ona mojemu zdrowiu, a i dziecko najprawdopodobniej urodzi się mocno uszkodzone.

      Jak boleśnie to przeżyliśmy, jedynie Pan Bóg wie, do którego też ze zdwojoną gorliwością, zaczęliśmy się modlić. Nasza ufność i zawierzenie Bogu rosło, w miarę zbliżania się terminu rozwiązania. Ale tego, jaką niespodziankę, przygotował dla nas Dawca Życia, nie byliśmy w stanie przewidzieć. W dniu, kiedy kończyła się nasza czwarta duchowa adopcja, narodził się nam synek – cały, zdrowy i radosny.

      Obecnie ja, jak i nasz czteromiesięczny maluch, cieszymy się zdrowiem i wciąż dziękujemy Bogu, za to, co dla nas uczynił.

      • Do Ośrodka Duchowej Adopcji na Jasnej Górze, zgłosiło się młode małżeństwo. W trakcie rozmowy okazało się, że od dwóch tygodni są małżeństwem. Przyjechali na Jasną Górę by podziękować Panu Bogu przez Maryję za to, że się spotkali, że Bóg obdarzył ich wzajemną miłością i połączył ich w sakramencie małżeństwa. Do Ośrodka przyszli, by podjąć duchową adopcję. Ta młoda kobieta opowiedziała następującą historię : „modlitwa duchowej adopcji w mojej rodzinie sprawiła cud. Otóż mój brat, od trzech lat był żonaty. On jak i jego żona bardzo pragnęli dziecka ale niestety nie otrzymywali tego daru. Usłyszeli o duchowej adopcji. Ponieważ bardzo pragnęli być rodzicami, więc ucieszyli się, że będą rodzicami duchowymi. Dokładnie ustalili na czym polega duchowa adopcja i podjęli tę modlitwę – stając się rodzicami duchowymi. W krótkim czasie, po podjęciu tej modlitwy, bratowa znalazła się w stanie błogosławionym. Pod jej sercem, poczęło się ich własne dziecko. Radości, która ich ogarnęła nie da się wyrazić słowami. Oczywiście nie przerwali duchowej adopcji, trwali w niej wiernie i ze zdwojoną gorliwością. W dniu kiedy ukończyli dziewięciomiesięczną modlitwę, urodził się piękny synek i wówczas bratowa i brat powiedzieli „«wierzymy, że jedno z nas modliło się za nasze dzieciątko».

    • Hanno ,może warto spróbować duchowej adopcji dzieci nienarodzonych. Nie trać nadzieji ja po 12 latach doczekałam się potomstwa.

      • Zachęcam Cię jeszcze do odwiedzenia Maryji w Licheniu Ona słynie z pomocy osobom bezpłodnym . Ja właśnie po powrocie z Lichenia dowiedziałam się ,że jestem w ciąży. Druga sprawa to zachęcam do postanowienia odmawiania całego różańca do końca swych dni jako obietnice za otrzymanie łaski potomstwa.

        • Odwiedzenie Sanktuarium w Licheniu mam w planach już od dawna. To koronawiurs pokrzyżował plany, ale mam nadzieję, że w niedługim czasie uda nam się tam z mężem pojechać.

      • Myślę, że to jest dobry pomysł. Za dwa dni mam urodziny, więc to będzie wspaniały dzień na duchową adopcję dziecka.

    • My z męzem staramy się już od przeszło 6 lat i dalej nic; nigdy nie byłam w ciąży; też robię „szturm” na niebo i modlę się za wstawiennictwem wielu święty i nie przestanę się modlić, bo wiem, że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych i tylko On może nas pobłogosławić najpiękniejszym darem….

    • Twojej wysłucha też Matka Boska Pompejańska mojej wysłuchała już w połowie odmawianej nowenny pompejańskiej. Jest bardzo skuteczna

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!