Joanna: Modlitwa

Po rozmowie z cenionym przeze mnie człowiekiem, który zawodowo zajmuje się finansami postanowiłam odmówić za niego i jego rodzinę Nowennę Pompejańską.Podczas rozmowy, która oprócz wątków zarządzania finansami dotyczyła kwestii wiary usłyszałam coś co mną wstrząsnęło. Czlowiek ów twierdził, że Msza Św. to uczta Szatana. Dlatego też główną intencją modlitwy była prośbą i dziękczynienie za uznanie Eucharystii jako Najwyższej Ofiary Jezusa Chrystusa. Nie wiem jakie skutki ta modlitwa uczyniła w życiu tego człowieka i jego rodziny, bo od tamtego czasu nie miałam okazji do rozmowy, ale moje ręce podczas tej Nowenny były całe spieczone, pomarszczone i bardzo zniszczone, a kiedy brałam różaniec do ręki on mnie po prostu parzył, do tego stopnia, że kiedy otrzymywałam Ciało Chrystusa na rękę ksiądz zawahał się patrząc na te moje spieczone ręce z takim wzrokiem, czy są one godne. Najdziwniejsze było jednak to, że dzień po zakończeniu Nowenny zobaczylam na rękach dużą poprawę, a trzeciego dnia dłonie wrócily do normalnego stanu. Wierzę, że pomogłam tą modlitwą temu człowiekowi i jego rodzinie. A ja nauczyłam się modlić tak po prostu z serca. To dla mnie dar.

Hematytowa

dziesiątka

różańca - brelok

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!