Izabela: Nowa praca, przetrwanie

Chciałabym się podzielić swiadectwem, ktorym powinnam juz dawno się podzielić. Otóż ponad trzy lata temu wyjechalam za granice aby polepszyc swoja sytuację zyciowa. To byl bardzo trudny czas ponieważ zostawilam moja córkę w kraju.. Początkowo obiecana mi praca nie doszła do skutku. Później pracowalam w fabrykach gdzie było strasznie, ciagly mobbing i inne ciezkie sytuacje. Nie mogłam wrócić do kraju bo nie mialam pracy i dachu nad głową. Wtedy siostra podsunęła mi Novenne Pompejańską. Gdy tylko zaczelam się modlic poczulam wiekszy spokoj i trwalam w modlitwie. Mialam wtedy ciezka depresję ledwo dawalam sobie radę. Później odeszlam z pracy gdyz nie wytrzymalam psychicznie. Wrocilam do kraju lecz tam działo się ze mną zle, bez perspektyw myslalam o najgorszym az pewnego ranka dostałam telefon od koleżanki z informacją, ze za granicą czeka mnie praca i to w moim zawodzie. To byl dla mnie cud zwłaszcza, że nie znalam angielskiego lecz okazalo się ze to nie problem. Dziękuję Matce Bożej za wszystkie łaski. Wrocilam i zaczelam pracować. Doceniono mnie i do dziś tam jest moje miejsce pracy. Teraz jestem w trakcie 2 novenny. Tym razem jest trudniej, zly mnie bardzo kusi gdyż jestem bardzo slaba psychicznie po tym jak zostawil mnie partner z którym mieliśmy plany na przyszłość. Mecza mnie myśli samobojcze.. Nie mam siły ale trwam w modlitwie gdyz tylko ona mi pomaga…dziękuję Ci Matko za to, że mnie nie opuszczasz.. Proszę pomóż mi..

>

Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!