Ewelina: W różańcu siła

To już moje kolejne świadectwo, tym razem nieco inne niż wcześniejsze. Jestem na etapie odmawiania 5 Nowenny, to chyba najtrudniejsza z dotychczasowych Nowenn. Wszystko się wali, zdrowie, kłopoty w pracy, no i cała ta napięta sytuacja związana z wirusem lękiem przed nim i przyszłością.
Zły szaleje, nigdy podczas modlitwy nie było tak źle, nie potrafię się skupić, ciągle w głowie mam myśli po co to wszystko.. I tak nic się nie zmieni. Walczę ze sobą, ze swoimi słabościami ze złym. Nie poddam się, piszę o tym po to by Ci którym też jest ciężko wiedzieli, że nie są sami, ale też pamiętam że po złym dniu zawsze przychodzi słońce. Ja też tak mam, moja prośba nie została na chwilę obecną wysłuchana, ale wydarzyło się wiele małych cudów. Wierzę, że nadejdzie czas na ten duży cud, wymodlony, wyproszony. Wierzę, że Maryja jest zawsze przy nas, wie co u nas się dzieje, i czego nam potrzeba.
Zachęcam wszystkich do tej pięknej choć czasem trudnej modlitwy, warto wiem to, bo moje wcześniejsze modlitwy przyniosły mi ogromną radość w sercu a prośby w większości zostały wysłuchane. Zawsze czuje opieke Matuli naszej i Pana Jezusa oni pamiętają o nas, my też nie zapominajmy nigdy o Nich. Błogosławieństwa Bożego życzę wszystkim, pamiętajcie wiara czyni cuda. Dużo radości dla wszystkich.

Nowenna 

do ojca Dolindo

20-28 kwietnia

  • Ewelina dziękuję bardzo za świadectwo. Dodało mi otuchy i nadzieję że będzie dobrze wszystko. Jeszcze raz dziękuję i z Bogiem.

  • Tak bardzo bym chciała doświadczyć takiej obecności uwierzyć mocniej niby wierzę modlę się ale.nie roz7miem ponieważ mam męża niewierzacego

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!