Aleksandra: Moja tęcza po poronieniu

31 grudnia 2019 roku straciłam 12-tygodniową ciążę. To był dla nas niewyobrażalny cios. Nie mogłam poradzić sobie z uczuciem żalu, tęsknoty i rozpaczy. Kilka dni po poronieniu sięgnęłam po różaniec, zaczęłam odmawiać pierwszą w moim życiu Nowennę Pompejańską. Już po pierwszym dniu modlitwy poczułam, jak wielki ciężar spada z mojego serca. Czułam, że KTOŚ nade mną czuwa, pomaga mi się podnieść. To było niesamowite. Ja-niedowiarek, poczułam boską moc. Nowenna miała dla mnie wymiar terapeutyczny, do tego stopnia, że nie potrzebowałam pomocy psychologa z uporaniem się z żałobą. Odmawianie Nowenny było dla mnie ogromną przyjemnością, Wstawałam godzinę wcześniej żeby w ciszy i spokoju móc oddać się modlitwie. Taki mój rytuał dający mi kopa na cały dzień 🙂
Już teraz wiem, że Matula wysłuchała mnie i obdarzyła mnie łaską,o którą tak żarliwie się modliłam. Kilka dni temu, miesiąc po zakończeniu Nowenny, znów ujrzałam dwie kreski na teście ciążowym. Wierzę i ufam bezgranicznie, że tym razem wszystko będzie dobrze. Nie ma we mnie lęku i niepokoju. Trzymając w ręku test ciążowy powiedziałam „Jezu, Ty się tym zajmij”, Cały swój strach i niepewność zamieniłam na wiarę i całkowite poddanie się woli Ojca.
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę wielu łask, wiary i ufności w Bogu!

NOWOŚĆ

w Wydawnictwie Rosemaria

Matt Talbot

- Święty alkoholik

4 4 głosów
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
mena
mena
25.05.20 21:36

Bardzo piękne świadectwo i wielka dojrzałość duchowa”Cały swój strach i niepewność zamieniłam na wiarę i całkowite poddanie się woli Ojca.”
Życzę obfitego Bożego błogosławjeństwa i Niech Maryja czuwa nad wami nieustannie.

Dorota
Dorota
26.05.20 08:28

Piekny komentarz.
I tak potrzebny na te czasy…
Niech Bóg ma was w opiece na każdy dzień.
Odmawiamy różaniec

2
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x